Kakao - recenzja

Kakako "nasiona z owoców kakaowca, z których proszek stosowany jest jako składnik wielu wyrobów cukierniczych: tabliczek czekolady, napojów, polew, wiórków czekoladowych, mas czekoladowych, cukierków" Jakie to jest pożyteczne! A jakie dobre! Bez kakaa nie byłoby wielu słodyczy, którymi większość z nas lubi się zajadać. Ten cenny owoc był również przedmiotem handlu w dawnych czasach w wielu krajach Ameryki Środkowej czy Południowej. Do Europy ziarna kakaowca przywiózł, a jakże Krzysztof Kolumb. Pierwsze wzmianki o ziarnach możemy przeczytać w skomplikowanej historii Majów czy Azteków, pili oni specjalni napój przygotowany z tego owocu. Gra Kakao, wydana przez G3 zachęca ciekawą ilustracją i oczywiście samą tematyką - wcielimy się w rolę wodzów plemion by na zbiorach kakaowca zarobić jak najwięcej.


Po otworzeniu pudełka znajdziemy dobrze napisaną, krótką, aczkolwiek treściwą instrukcję, dzięki której gra Kakao nie będzie miała przed nami żadnych tajemnic. Następnie rzuca się coś, czego wielu grom brakuje, a mianowicie genialna wypraska, która w idealny sposób porządkuje wszystkie elementy gry, znalazło się nawet miejsce na pionki nosiwodów! W Kakao zagramy do 4 graczy, a dla każdego przygotowano taki sam zestaw w różnych kolorach - białym, fioletowym, czerwonym i żółtym. Ponadto, znajdziemy tam kafle pracowników, różniące się ich liczbą na krawędziach kafli, okrągłą planszę wioski, pionek nosiwody, kafle dżungli, a także monety, żetony Boga Słońca, i najważniejsze, 20 drewnianych owoców kakaowca. 



Na początku każdej rozgrywki tworzymy stos kafli dżungli, który w zależności od liczby graczy jest inny. Na stół wykładamy startowe kafle,gracze tasują swoje kafle pracowników, dobierają trzy na rękę, ustawiają pionek nosiwody na obszarze -10 i możemy zaczynać grę. Każdy gracz, zgodnie z kolejnością wykonuje trzy akcje w określonej kolejności:

1. Gracz umieszcza kafel pracownika, Możemy go dowolnie obracać, w zależności od liczby pracowników na brzegach, jednak warunek jest jeden - nasz kafel musi się stykać z innym kaflem dżungli.

2. Gracz uzupełnia planszę dżungli. Podczas gry w Kakao niejednokrotnie dojdzie do sytuacji, w której dwie płytki pracowników będą przylegać do "pustego" pola. Wtedy gracz, którego jest aktualna tura musi dołożyć jeden z dostępnych kafli dżungli, co nie raz, nie dwa zmieniło naszą rozgrywkę. Prosty mechanizm zabezpieczający przed brakiem dostępnych ruchów.

3. Gracz wykonuje akcje z kafelka. Po dołożeniu płytek pracowników i/lub dżungli, gracz wykonuje akcje z kafelków, które właśnie dołożył. Dostępne akcje:

      • zbieranie ziaren kakaowca - każdy pracownik może przynieść maksymalnie 2 ziarna, w zależności od płytek. Należy pamiętać, że w naszej wiosce mamy miejsca tylko na 5 ziaren!
      • sprzedawanie zebranych ziaren - każdy pracownik przyległy do płytki rynku może sprzedać jedno ziarno po aktualnej cenie
      • zbieranie wody - każdy pracownik przynosi do wioski jedno wiadro wody, co skutkuje natychmiastowym przesunięciem pionka nosiwody na naszej planszy
      • wydobywanie złota - na kaflu kopalni jeden pracownik może przynieść do naszej wioski maksymalnie dwie sztuki złota
      • zdobywanie świątyń - na koniec gry, gracz który kontroluje daną świątynię (ma do jej płytki przyległych najwięcej robotników) zdobywa 6 punktów, drugi gracz 3 pkt.
      • miejsca kultu Boga Słońca - każdy przyległy do tej płytki pracownik zdobywa dla nas jeden żeton Boga Słońca. Niewykorzystane żetony to sztuka złota na koniec gry. Jeśli wykorzystamy wszystkie płytki dżungli możemy na miejscu naszych kafli pracowników położyć żeton, dzięki czemu będziemy mogli nadbudować to miejsce innym, naszym kaflem.
Gra kończy się w momencie, gdy każdy gracz umieści wszystkie swoje płytki pracowników na planszy lub nie będzie miał takiej możliwości. Wtedy dochodzi do punktacji - pod uwagę bierzemy kontrolowane świątynie, złoto oraz niewykorzystane żetony kultu Boga Słońca. Gracz z największą liczbą punktów wygrywa!


Po otwarciu pudełka, rozpakowaniu elementów, zapoznaniu się z zasadami na myśl przyszło mi jedno, oczywiste porównanie - Kakao to trochę jak Carcassonne! Płytki terenu, nawet pionki są takie same. Jednak Kakao to zupełnie inna gra, inna tematyka i ciut inna mechanika, która wydaje się być lepsza od tej zastosowanej w hicie Wrede'a. 


To co zasługuje na wyróżnienie, to niesamowita kolorystyka jak i całe wykonanie gry. Zaczynając od fantastycznej wypraski, przez kolorowe kafle, aż po ziarna kakaowca, widać, że wydawca przyłożył się do swojej pracy i przekazał w ręce graczy grę bardzo dobrze wykonaną. Czytelne kafle, mimo dużej ilości elementów na jednym, są bardzo dobrze zaprojektowane i opracowane, z samej gry płynie tylko i wyłącznie czysta przyjemność.

Mechanika gry sprowadza się do dokładania kolejnych płytek i orientowaniu się w sytuacji na ułożonej planszy. Po zapoznaniu się z dostępnymi kaflami dżungli można przyjąć dwie taktyki - nie zważać na nic i dokładać nasze kafle pracowników w zupełnie nieprzemyślanej kolejności lub tak jak robią to wytrawni taktycy - czekać na odpowiedni moment, czyli ten właściwy kafel, gdzie nasze ziarna sprzedamy nie za dwie sztuki złota, ale cztery! Można liczyć pozostałe kafle, kombinować z taktyką, jednak trzeba się zastanowić czy Kakao to odpowiednia gra do takich ruchów - ma ona być świetną rozgrywką, lekką i przyjemną, do której z chęcią powrócimy.


Można przyczepić się do jednej rzeczy, jaką są żetony kultu Boga Słońca. Przy nieodpowiednim rozplanowaniu naszych płytek pracowników, będą one nam zupełnie zbędne, a czasem nie ma sensu zdobywać ich tylko po to by otrzymać za nie jedną sztukę złota. Po kilku rozgrywkach znaleźliśmy też jedną, ciekawą prawidłowość - inwestowanie w ziarna kakaowca i ich sprzedaż często nie jest tak dobrze opłacalna jak zdobywanie świątyń i wody - bardzo często gracz, który zdobył przewagi na tych dwóch kaflach wygrywał całą grę.


Kakao to świetna gra, przy której każdy będzie się bawił znakomicie. Świetnie sprawdzi się wśród rodzinnej pasji gier planszowych, jak i pomiędzy wytrawnymi, niezwykle doświadczonymi graczami, którzy grali w naprawdę ciężkie tytuły. Barwne ilustracje, przejrzyste kafle, proste i łatwe do opanowania zasady to trzy elementy tej gry, które sprawią, że z chęcią pozostawicie ją na swojej półce i będziecie do niej często wracać. 



Data wydania 2015
Liczba graczy 2-4
Sugerowana liczba graczy 3
Czas gry 45 minut
Sugerowany wiek min. 8 lat
Wydawca polski G3
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz