Pizza Wars - recenzja

Prowadzenie własnego biznesu nie jest wcale taką prostą sprawą. Nie mówiąc już o trudnych początkach, założeniu prężnie rozwijającego się przedsiębiorstwa. To ciężka praca, pochłaniająca dużo czasu, praktycznie wykluczając z naszego życia jakiekolwiek chwile tylko dla siebie. A co, gdyby taki biznes przenieść na planszę gry? Gdyby taka gra sprawdzała nasze umiejętności menadżerskie, pokazując w jaki sposób obchodzimy się z zarobioną gotówką, jak spłacamy kredyt? Wydawnictwo Wiedźma wydało grę planszową, w której naszym zadaniem jest jak najlepsze prowadzenie własnej pizzerii - przedstawiam Wam Pizza Wars!

Pudełko zawiera kilkustronicową instrukcję, która w jasny i przejrzysty sposób wyjaśnia wszystkie zasady gry, jak i niektóre niejasności. 60 kart klientów, którzy będą odwiedzać naszą pizzerię, 60 kart składników, niezbędnych do wypieczenia przysmaku, 25 żetonów pieniędzy, 5 żetonów wyposażenia naszego interesu, jeden żeton pizzy, czyli pierwszego gracza i 4 pionki. Co ważne, wszystko jest dobrze wykonana, zarówno szata graficzna, jak i jakość kart stoją na wysokim poziomie. Największym atutem tej gry są karty klientów, które przedstawiają 60 postaci z naszego świata, mniej lub bardziej znane, ukazane w karykaturalny i prześmiewczy sposób. Przed samą rozgrywką warto przeczytać opisy poszczególnych postaci, kolejne salwy śmiechu gwarantowane :)

O co w Pizza Wars chodzi? Gracze wcielają się we właściciela jednej z czterech pizzerii, w jednej, określonej dzielnicy - Biznesowej, Biedoty, Bohemy i Willowej. Naszym zadaniem jest spłacenie 25 rat kredytu, i tylko wtedy wygramy grę. Jak zdobyć pieniądze na spłatę pożyczki? To proste, wykorzystując karty składników, musimy wypiec pizze dla naszych klientów. Każda dzielnica ma 15 różnych kart postaci, z bardziej lub mniej wyrafinowanym gustem - reszta kart z każdej dzielnicy trafia na wspólny stos klientów, z których również możemy korzystać. 


Rozgrywka w Pizza Wars składa się z dwóch faz. Faza Kucharza: Składniki co turę są ustawiane w dwa rzędy po 4 karty, tworząc bazar, te z dolnego rzędu, po każdej turze psują się, trafiając na stos składników odrzuconych, a my dobieramy nowe karty, które będzie można kupić. W każdej turze możemy zaryzykować i dobrać kartę składniku losowo. Jeśli mamy wszystkie potrzebne składniki do wypieczenia jednej pizzy - zamiast dobierać nowe składniki, możemy upiec pizzę dla naszego klienta. Faza Menadżera: gdy upieczemy pierwszą pizzę, możemy dobrać jeden żeton (na całą grę!) z wyposażenia pizzerii. W innym przypadku, wydając 3 złote, możemy spłacić jedną ratę kredytu.

To tyle, tak naprawdę cała rozgrywka składa się z dobierania składników i pieczenia pizzy. I to w sumie jest największa wada tej gry - po kilku partiach, starzy wyjadacze mogą poczuć lekkie znużenie, a Pizza Wars potraktować jako grę monotonną. Dlaczego tak jest? Gra jest do bólu losowa, co objawia się w ciągłym dobieraniu kart, jedyna możliwość wyboru to kupowanie składników z bazaru i wybraniu wyposażenia pizzerii. Tyle. Druga rzecz, która decyduje o monotonności, to znikoma interakcja, a właściwie jej brak - gracze konkurują ze sobą, owszem, kto pierwszy spłaci kredyt, wygra grę, jednak nie czuje się tutaj żadnej rywalizacji, która dodawałby szczyptę pikanterii do całości rozgrywki. Może jakiś dodatek to zmieni? 


Co jeszcze razi? Balans poszczególnych dzielnic. Odnoszę nieodparte wrażenie, że dwoma dzielnicami gra się o wiele prościej - wraz ze współgraczami próbowaliśmy grać na różne sposoby, różnymi pizzeriami, jednak zawsze dwie wydawały się najprostsze. Które? To tajemnica, nie chcę psuć Wam rozgrywki :) Żetony wyposażenia również nie wydają się zbyt atrakcyjne, prócz pieca, który daje nam dodatkowe 2 złote, za każdą wypieczoną pizzę dla nowego klienta - to tak naprawdę może przesądzić o wygranej - dobry dobór kart klientów i składników, plus dodatkowy piec i możemy spokojnie grać do końca, nie martwiąc się o wygraną. I znów wracamy do kwestii losowości, która pomaga lub przeszkadza w końcowym sukcesie - od niej tak naprawdę jest wszystko zależne.

Niewątpliwym plusem Pizza Wars jest różnorodność rozgrywki pod kątem wiekowym współzawodników. W grę mogą zagrać już małe dzieciaki, dopiero wchodzące w świat planszówek - autor skrupulatnie przygotował kilka opcji rozgrywki, w zależności o wieku graczy. To bardzo fajna sprawa, czyniąca tą grę prawdziwą grą familijną, idealną na niedzielne popołudnie. Zawartość pudełka i jego jakość powinna kosztować ciut mniej, niż sugerowana cena w wysokości 99,95 zł. Nie jest to maksymalni wygórowana cena, jednak za tego typu grę można by było policzyć ciut mniej pieniążków. 


Pizza Wars to gra familijna, losowa, ze znikomą interakcją. Jest niezła dla rodziców z dziećmi, które dopiero wchodzą we wspaniały świat gier planszowych i karcianych - kilka opcji rozgrywki daje sporo możliwości. Dla graczy bardziej doświadczonych Pizza Wars będzie grą dobrą, ale jako przerywnik od cięższych tytułów, czyli taką, którą można sporadycznie wyciągnąć na stół, lub pokazać znajomym jako ciekawą nowość. Jeśli szukacie prostej gry, której zasady można wytłumaczyć w parę chwil - "Pizza Wars" jest ciekawą propozycją, jeśli jednak graliście w inne gry, typu euro lub trochę cięższe tytuły, "Pizza Wars" może okazać się dla Was zbyt łatwa i losowa.


Data wydania 2015
Liczba graczy 2-4
Sugerowana liczba graczy 4
Czas gry 45-90 minut
Sugerowany wiek min. 6 lat
Wydawca polski Wiedźma
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz