[UNBOXING] Dzielne myszki i Zwierzaki na tratwie

Gry dla dzieci powinny być proste, kolorowe i zajmujące. Tylko wtedy dzieciaki na chwilę się uspokoją i zajmą grą. Wydawnictwo Egmont ruszyło z nową serią gier właśnie dla tych młodszych maniaków planszówek "zagraj ze mną", której głównym celem jest rozwijanie u naszej pociechy strategicznego myślenia, kombinowania, ale i zapewnianie masę frajdy. Dziś chciałbym Wam przedstawić zawartość dwóch gier z czterech, które wydało Egmont. Będzie to kolejno Dzielne myszki oraz Zwierzaki na tratwie. Zapraszam!



Zaczynamy od Zwierzaków na tratwie, które przeznaczone są dla dzieci od lat 5. Prościutka mechanika, dużo kolorów i świetne figurki. Czego chcieć więcej?


Króciutka instrukcja, która w bardzo przejrzysty sposób tłumaczy wszystkie zasady i ewentualne niejasności. A wszystko to w prostym języku, tak by nawet Ci najmłodsi sobie z nią poradzili.


Tratwy, wraz z punktami oraz żetonami, którymi będziemy decydować, czy dana liczba zwierzaków zmieści się na planszy.


Karty, które losujemy przy każdej tratwie. Później tylko dobrać odpowiednie figurki i decydować, czy zwierzaki się pomieszczą.



Figurki zwierzaków to gratka dla dzieciaków, szczegółowe, kolorowe i w ogóle takie fajne. Czyli idealne dla dziecka.


I na koniec klepsydra, która odmierza czas potrzebny do załadowania zwierzaków na tratwę. Mała rzecz, a cieszy każdego!

 Dzielne myszki,  zaraz po rozpakowaniu pudła mogą urzec każdego miłośnika gier planszowych. To gra stworzona do gry z dziećmi, które będą nią po prostu zachwycone! Nie tylko one :)


Tak jak poprzednio, po otwarciu pudełka znajdujemy krótką instrukcję, która mimo swojej prostoty wyjaśnia gładko wszystkie zasady gry.


Plansza, po której myszki będą uciekać przed kocurem i zbierać ich przysmak, czyli ser. Dużo kolorów, mega ilustracje, a co ważniejsze, całość jest przejrzysta.


Myszki, czyli figurki, którymi będziemy się poruszać po planszy - cztery kolory na każdego z dostępnych graczy. Jakość wymagania powala! Sam jestem zachwycony.


Ser, ser! Czyli o co toczyć się będzie walka między myszkami.


Kocur, który nie da myszkom tak łatwo zdobyć ich ulubionego przysmaku.


I na koniec duuuża kostka, którą będziemy poruszać myszkami, ale i kotem.

Wkrótce recenzja! Coś czuję, że dzieciaki będą zachwycone :)
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz