Zwierzaki na tratwie


Gdy dla dzieci to na rynku gier planszowych dość specyficzny element. Nie powinny dostarczać tylko i wyłącznie masy rozrywki. Winny rozwijać naszą pociechę, dawać jej możliwości wyboru, myślenia, planowania. Oczywiście, nie zapominajmy o zabawie, w końcu to ona musi wieść prym przy takiej rozgrywce. Wydawnictwo Egmont wypuściło na rynek nową serię gier planszowych dla dzieci w różnym wieku - "zagraj ze mną" to świetna propozycja nie tylko dla młodszych graczy, ale i ich rodziców - każdy będzie się przy nich bawił wyśmienicie. Zapraszam na recenzję jednej z nich, czyli Zwierzaki na tratwie!

W pudełku znajdziemy krótką, aczkolwiek treściwą instrukcję, która w bardzo prosty i przejrzysty sposób tłumaczy wszystkie zasady; 6 tratw, na których będziemy układać zwierzaki, 30 kolorowych, świetnie wykonanych figurek zwierzaków, 18 żetonów punktów, 8 żetonów "tak" i "nie" oraz klepsydra, która jest super bajerem, nie tylko dla dzieci :)


Osobny akapit należy poświęcić wykonaniu gry, które po prostu jest wspaniałe! Cudowne figurki zwierzaków, które wyglądają jak zwierzęta - słonie, lisy, wielbłądy, czego tam nie ma! Kolorowe, szczegółowe i co lepsze, sporych rozmiarów figurki stanowią siłę Zwierzaków na tratwie. Dzieciaki od razu poczują pociąg do tej gry, zostaną zaciekawione i będą chciały zagrać zaraz po sprawdzeniu elementów gry. Właśnie taka powinna być gra dla dzieci, zachęcać od pierwszego wejrzenia, zaciekawiać i dawać dużo frajdy.

Zwierzaki na tratwie to nie tylko zabawa i kolory! Dzieciaki uczą się planowania, obmyślają swoje małe strategie, decydują, czy zwierzaki zmieszczą się na tratwie, czy jednak jest ich za dużo. Zwierzaki na tratwie uczą i to  jest niezwykle ważne wśród dzisiejszych gier planszowych, nie dostajemy gry z oklepaną mechaniką, dostosowaną dla najmłodszych, ale grę stworzoną specjalnie dla nich. To właśnie dlatego przy pokazywaniu elementów gry można dostrzec błysk w oczach przyszłych graczy.


Zasady gry są naprawdę proste, tak by każde dziecko zrozumiało je w oka mgnieniu. Na początku losujemy jedną z sześciu tratw, wokół niej układamy dziesięć kart zwierząt, figurki układamy na odpowiednich kartach i wtedy przystępujemy do głównej rozgrywki. Gracze oglądają wylosowane zwierzaki, ilość miejsca na tratwie i w zależności od swojej decyzji głosują czy wszystkie zwierzaki zmieszczą się na tratwie. Opcji w zależności od wyniku głosowania mamy trzy:

- wszyscy głosowali na NIE - zastępujemy jedną kartę wraz ze zwierzakiem i głosujemy po raz drugi. Jeśli trzy razy z rzędu zagłosujemy na NIE, losujemy nowy zestaw, dziesięciu kart.

- wszyscy głosowali na TAK - dokładamy nową kartę wraz z odpowiednim zwierzakiem i znowu głosujemy

- pojawiły się głosy na TAK i NIE - wtedy odwracamy klepsydrę i dokładnie minutę mają wszyscy Ci, którzy głosowali na TAK, by zmieścić wszystkie zwierzaki

Jeśli udało się zmieścić wszystkie zwierzaki, wszyscy Ci, którzy głosowali na TAK, otrzymują punkty, jeśli się nie udało, ze zwycięstwa cieszą się głosujący na NIE. Gra trwa sześć rund, punkty za każdą rundę rosną proporcjonalnie do rund, czyli za pierwszą otrzymamy jeden punkt, za drugą dwa, i tak dalej.


Jak już wspomniałem mechanika gry jak i jej zasady są bardzo prościutkie dla dorosłego gracza. Z dzieciakami jest podobnie, w mig opanowały wszystkie zasady, przystępując do rozgrywki! Z ich min i zafascynowania, ale i zafrapowania i skoncentrowania można było wywnioskować, że Zwierzaki na tratwie to strzał w dziesiątkę! Duużo zabawy, sporo myślenia i kombinowania da dzieciakom sporo frajdy na długie, jesienne wieczory.


Co ciekawe, Zwierzaki na tratwie  to nie tylko zabawa w przewidywanie, czy zwierzaki się zmieszczą. Dzieci uczą się planowania, przestrzennego myślenia, ale i współpracy, w sytuacji gdy kilku graczy głosowało na TAK - wtedy trzeba naprawdę się sprężyć i przez tą jedną minutę działać tak, by wszyscy chwilowi sojusznicy byli zadowoleni. Dzieciaki ćwiczą wyobraźnie, jednocześnie dobrze się przy tym bawiąc, czy trzeba chcieć czegoś więcej?


Polecam grę nie tylko i dzieciom, ale i ich rodzicom! Również będziecie się świetnie bawić, patrząc jak Wasze pociechy kombinują, jakby tu Was wyprzedzić i zwędzić więcej serka? "Dzielne myszki" to cudowna gra, pełna kolorów, która dostarczy dzieciom mnóstwo zabawy. To także idealna gra na początki dziecka z grami planszowymi, za jakiś czas brzdąc może sam zainteresować się innymi tytułami, a Wy będziecie gratulować sobie pomysłu i będziecie patrzeć jak pociecha rozwija swoją pasję. Polecam!


Data wydania 2015
Liczba graczy 2-4
Sugerowana liczba graczy 4
Czas gry 20-30 minut
Sugerowany wiek min. 5 lat
Wydawca polski Egmont
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz