5 sekund. Szybka gra imprezowa



Są takie gry, które nadają się do zachęcania innych znajomych do grania i pokazania im, że planszówki to wcale nie chińczyk czy monopol, a bardzo bogaty świat, dający mnóstwo radochy i satysfakcji. 5 sekund to gra niezwykle prosta i intuicyjna, którą każdy opanuje w.. 5 sekund! Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zagrać, zapraszam Was wszystkich do przeczytania tej krótkiej recenzji.


W pudełku znajdziemy krótką instrukcję, która w mig wyjaśnia wszystkie zasady. Tak naprawdę ciężko by było napisać złą instrukcję do takiej gry jaką jest 5 sekund, ze względu na jej niezwykłą prostotę. Siłę tej gry stanowią karty, których znajdziemy tam aż 372, a na każdej z nich, są dwa pytania, po jednym na każdą stronę, co daje nam 744 różnych pytań! Oprócz tego są również karty "następny" oraz "zmiana", po jednej na każdego gracza. Plansza z torem po którym będziemy się ścigać to kolejny element pudełka, jak i 6 kolorowych pionków. Specjalny czasomierz to niezwykła gratka dla tych wszystkich, którzy chcą znajdować w pudełkach z grami różne, dziwaczne elementy. Czasomierz ten odmierza tytułowe 5 sekund, a przy okazji wydaje rozpraszający dźwięk!

Jak w to grać? Każdy z graczy ustawia swój pionek na polu startowym, a najmłodszy gracz jako pierwszy będzie odpowiadał na pytanie. Gracz obok bierze w rękę kartę, czyta jej zadanie, a wraz z końcem, odwraca czasomierz. Każde z pytań zaczyna się tak "Wymień 3..." i będziemy tutaj mieli naprawdę spore pole do popisu, bo gra wymagać będzie od nas znajomości geografii, kolorów, dań, ubrań, imion, i innych przeróżnych rzeczy, których na pewno nie będziecie się spodziewać. Jeśli gracz odpowie dobrze na pytanie, kolej przechodzi na kolejną osobę, jeśli się pomyli lub czas minie, to samo pytanie przechodzi na przeciwnika, z tą zasadą, że następny gracz nie może użyć odpowiedzi, które zostały powiedziane wcześniej. Jest trudniej, owszem, ale i zabawniej.


5 sekund to gra, która wzbudza wiele śmiechu i zabawnych sytuacji. Wystarczy przytoczyć parę przykładów, gdzie pewny siebie gracz dostaje pytanie z pozoru banalne, ale presja czasu działa tak, że albo mówi kompletne bzdury albo nie mówi nic. Pustka w głowie to nieodłączny element tej gry i podczas jej rozgrywki nie raz, nie dwa będziecie doświadczać tego uczucia. 

Do 5 sekund trzeba podejść z odpowiednim dystansem i kompletnym luzem, bo niepotrzebna rywalizacja potrafi zepsuć każdą zabawę. Każdy popełni błąd, jednak trzeba to traktować jako powód do śmiechu i rozładowania atmosfery. W tej grze chodzi o naprawdę dobrą zabawę, a być może dzięki temu tytułowi zachęcicie kolejne osoby do zagrania w coś innego, powoli włączając ją do planszówkowych geeków? 


Czy można ponarzekać na regrywalność? Nie sądzę, 744 pytań, w dwóch kategoriach szybko się nie znudzą, a różne konfiguracje sprawią, że tak naprawdę nigdy nie wiadomo czego mamy się spodziewać. Dodatkowa zasada zakazująca powtarzania odpowiedzi na to samo pytanie wymaga od nas większego skupienia i pomysłowości, dzięki czemu nasze odpowiedzi nie będą takie same. Do polskiego wydania przydałaby się inna wypraska, przez którą rozpakowane karty po prostu sobie latają po całym pudełku lub wydawca mógł zdecydować się na dołączenie do gry kilku woreczków strunowych, by umilić życie tym, którzy w pudełkach lubią mieć porządek.

5 sekund to gra szybka, prosta i niezwykle intuicyjna. Nerwowe oczekiwanie na swoją kolej, pustka w głowie, kolejne salwy śmiechu to nieodłączny element każdej rozgrywki. To naprawdę ciekawa gra imprezowa, która nada się zarówno na spotkania z rodziną jak i z przyjaciółmi i znajomymi, którzy nie mają za wiele wspólnego z grami planszowymi czy karcianymi. Dla doświadczonych graczy może to być lekki i łatwy filerek przed ciut cięższymi tytułami, tak by rozładować trochę napiętą atmosferę. Zabawa gwarantowana. Polecam!


Data wydania 2011
Liczba graczy 3-6
Sugerowana liczba graczy 3-6+
Czas gry 30 minut
Sugerowany wiek min. 10 lat
Wydawca polski Trefl
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz