Lubię klimat średniowiecza. Wielkie, monumentalne budowle, przepiękna sztuka, swojskie życie, brutalne wojny i potyczki, intrygi i szpiegowskie działania na terenie całej Europy. Można powiedzieć, że życie w tamtych czasach nie należało do najłatwiejszych, jednak taka tematyka jest naprawdę często poruszana czy to w filmach, czy właśnie w grach. Niektórzy mogą powiedzieć, że temat ten jest aż za bardzo eksploatowany, jednak ja zostaję wiernym fanem i chciałbym przedstawić Wam kolejną grę, w której chodzi o budowanie.

Gry familijne to idealne rozwiązanie dla rodziców z dziećmi, gdy wszystkie książki przeczytane, a gry komputerowe lekko się znudziły. Wydawnictwo Egmont proponuje idealne rozwiązanie na takie chwile, bo Mumia. Wyścig w bandażach to bardzo prosta i zarazem emocjonująca gra planszowa, która spodoba się zarówno tym małym jak i tym ciut większym. Zapraszam do lektury recenzji!


Żyć z wymyślania gier planszowych czy karcianych nie jest łatwe, na pewno nie w naszym kraju, choć zdarzają się ludzie, którzy łączą pasję z pracą i całkiem dobrze im to wychodzi. Rynek zachodni to całkiem inna rzeczywistość czy to właśnie o grach mówimy czy chociażby książkach. Gdy już stworzysz prawdziwego hiciora, a ludzie będą Cię błagali, żebyś pomyślał nad dodatkiem Ty musisz tak naprawdę wszystko musisz mieć już w głowie.

Potwory w Tokio to najlepsza gra w Polsce, w roku 2014. Sam ma swój egzemplarz do tej pory i co jakiś czas ląduje na stole, by rozegrać kilka partyjek ze znajomymi czy rodziną. Ciekawa, dobrze skonstruowana i co najważniejsze wciągająca gra, która zyskała sobie popularność na całym świecie. Moją recenzję możecie przeczytać TUTAJ, a tymczasem zapraszam Was na tekst o dodatku, który uczynił Potwory w Tokio jeszcze lepszą grą.

Eksploracja lochów, magiczne pojedynki, hordy plugawych stworów, atakujących bohaterów i niezwykła przygoda - to tylko niektóre wyznaczniki gier w świecie fantasy, które musza się udać. Zatrzymując się w świcei planszówek i szukając tego typu produktu, większość z Was wymieni Talisman: Magia i Miecz, która wielu zapalonych geeków zachęciła do eksploracji kolejnych tytułów. W grach planszowych są również takie tytuły, które gracze darzą niezwykłą sympatią - taką grą niewątpliwie jest Drakon. Zapraszam na recenzję.


Wraz z kumplami regularnie umawiamy się w pubie na gry planszowe. Zwykle to ja coś proponuję i przynoszę, wcześniej pytając współgraczy na jaki tytuł mają ochotę. W jednym przypadku nie musiałem pytać, bo z góry mogłem założyć, że akurat ta gra spodoba się wszystkim, z jednego, małego powodu - ogromnej ilości negatywnej interakcji, która jest obecna od samego początku rozgrywki. W tej grze nie ma miejsca na sentymenty czy przyjaźnie, ostra rywalizacja od samego początku by na końcu okazać się jedynym zwycięzcą. Przedstawiam Wam Kemet!


Gry dla par, te o zabarwieniu erotycznym są ewenementem na rynku planszówek. Często jesteśmy zalewni typowym badziewiem, które w swoim założeni mają rozpalać kochanków, by zapewnić im w późniejszej fazie niesamowite przeżycia. W praniu wychodzi jednak na to, że klimatu w tym zero, jakość wykonania nie zachwyca, a sama mechanika jest zwyczajnie nudna. A co powiecie, gdy zaproponuję Wam grę świetnie zbilansowaną, która faktycznie nastraja i wzbudza wiele, ale to wiele emocji? Takie właśnie są Arkana miłości, gra karciana, w której Twoim zadaniem jest rozebranie Twojego partnera.