Budowniczowie. Średniowiecze


Lubię klimat średniowiecza. Wielkie, monumentalne budowle, przepiękna sztuka, swojskie życie, brutalne wojny i potyczki, intrygi i szpiegowskie działania na terenie całej Europy. Można powiedzieć, że życie w tamtych czasach nie należało do najłatwiejszych, jednak taka tematyka jest naprawdę często poruszana czy to w filmach, czy właśnie w grach. Niektórzy mogą powiedzieć, że temat ten jest aż za bardzo eksploatowany, jednak ja zostaję wiernym fanem i chciałbym przedstawić Wam kolejną grę, w której chodzi o budowanie.

Mała, metalowa puszka kryje w sobie zgrabnie napisaną instrukcję, która w przystępny sposób tłumaczy wszelkie zasady i niuanse gry. Karty robotników, których będziemy wynajmować, karty budynków, które będziemy wznosić oraz srebrne i złote monety. Wszystko ładnie mieści się w puszce, co czyni Budowniczych grą idealną do spakowania do plecaka. Zajmuje mało miejsca na stole, co może być wykorzystane podczas podróży pociągiem.


O co tutaj chodzi? Będziemy wynajmować robotników i budować budynki. Proste? Niektórzy mogą powiedzieć, że aż za bardzo. Skupmy się na zasadach: na początku każdej rozgrywki wszyscy gracze otrzymują po 10 monet oraz jednego ucznia. Następnie z talii robotników i budynków losujemy po 5 kart, układamy je na stole, tak, by każdy z graczy widział co na nich się znajduje oraz miał do nich łatwy dostęp. Każdy z budynków wymaga różnej ilości surowców - naszym zadaniem jest takie przydzielenie robotników do pracy, by budowle powstawały jak najszybciej. Każdy z graczy w swojej turze ma dostęp do 3 akcji, które może wykorzystać na różne sposoby:

  • dobranie robotnika ze środka stołu
  • dobranie karty budynku ze środka stołu
  • przydzielenie robotników do budowy - należy uiścić odpowiednią opłatę. Każdy następny robotnik kosztuje coraz więcej akcji.
Fajnym pomysłem jest możliwość dokupienia sobie akcji, które często mogą zadecydować o wygranej bądź końcowej przegranej. Pierwsza lub druga rozgrywka będzie typowo początkująca, tak by zaznajomić się z zasadami, jednak każda kolejna to prawdziwy wyścig, przy czym każdy ruch będzie dobrze przemyślany.

Warto wspomnieć o szczególnych budynkach jakimi są maszyny - po ich zbudowaniu działają jak robotnicy, z tą różnicą, że za ich przydzielenie do budowy nie ponosimy żadnych kosztów. Gry któryś z graczy zdobędzie 17 punktów za budowle, dogrywamy kolejkę do końca i liczymy punkty, dodając punkt za każde 10 monet. Zwycięzca otrzymuje tytuł Największego Budowniczego Królestwa.


To co rzuciło mi się oczy po kilku partiach to bardzo duże podobieństwo do Splendoru, do którego mam dziwną, nieposkromioną awersję. Różnica miedzy tymi dwiema grami jest taka, że Budowniczowie zauroczyli mnie swoim klimatem, którego nie będę miał nigdy dość. uwielbiałem gry komputerowe osadzone w realiach średniowiecza i to samo mam z grami bez prądu - uwielbiam Carcassonne, Troyes czy Caylus!

Budowniczowie to tytuł niezwykle prosty i wciągający. Łatwe zasady, które można opanować w kilka chwil, ładne ilustracje, zachowany klimat średniowiecza i krótki czas rozgrywki. To wszystko czyni Budowniczych jako idealny tytuł przed czymś cięższym i o wiele bardziej wymagającym. To również bardzo dobra propozycja dla rodzin, które chcą miło spędzić czas w swoim gronie, trochę rywalizując i wprowadzić nietypową formę wyścigu.


Losowość w tej grze daje o sobie znać i potrafi nieźle napsuć krwi. Zwłaszcza, gdy mamy sytuację, gdy nasi robotnicy to specjaliści w budowie dachu/wiedzy, gdy na stole większość dobrych projektów wymaga dużej ilości drewna. Sam miałem taką sytuację i z góry mogłem założyć, że przegram, a szkoda, bo Budowniczowie to bardzo ciekawa gra.

Skalowalność Budowniczych wygląda dość prosto - w maksymalnej liczbie graczy, czyli 4 możemy chwilę poczekać na swoją kolej, podczas możemy się tylko przyglądać co robią inni. Nie mamy kontroli nad planszą, większość naszych planów nie wypali, bo reszta graczy zdąży już wszystko zabrać ze stołu. W dwie osoby jest lepiej pod względem kontroli, jednak z drugiej strony gra zamienia się w planowanie i uprzykrzanie innym życia i prawdziwy wyścig.


Co nie zmienia faktu, że każdy z graczy musi zachować balans pomiędzy sowimi planami, a możliwościami. Kompletnie nie opłaca się czekać na te lepsze budowle i brać tylko te, bo nasi przeciwnicy już dawno zdążą wybudować inne, mniejsze budynki, które przyniosą równie dobre zyski. W Budowniczych trzeba nastawić się na branie co jest i uskutecznieniem takiej strategii, by nasze zyski były jak największe.

Jeśli szukacie czegoś prostego i przyjemnego to polecam przyjrzeć się temu tytułowi - nie jest to ciężka gra, a ciekawy fillerek, przy którym będziecie się naprawdę dobrze bawić. Polecam sprawdzić Budowniczych - lekka gra, która z łatwością zmieści się do plecaka czy torby, a przy okazji umili Wam nudne chwile. 


Data wydania 2013
Liczba graczy 2-4
Sugerowana liczba graczy 2-3
Czas gry 30 minut
Sugerowany wiek min. 10 lat
Polski wydawca Rebel
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz