Drakon


Eksploracja lochów, magiczne pojedynki, hordy plugawych stworów, atakujących bohaterów i niezwykła przygoda - to tylko niektóre wyznaczniki gier w świecie fantasy, które musza się udać. Zatrzymując się w świcei planszówek i szukając tego typu produktu, większość z Was wymieni Talisman: Magia i Miecz, która wielu zapalonych geeków zachęciła do eksploracji kolejnych tytułów. W grach planszowych są również takie tytuły, które gracze darzą niezwykłą sympatią - taką grą niewątpliwie jest Drakon. Zapraszam na recenzję.


W dość lekkim pudełku znajdziemy dobrze napisaną instrukcję, która w prosty sposób tłumaczy wszelkie zasady, ale i wskazuje inne warianty gry. Piękne figurki bohaterów oraz tytułowej smoczycy wprowadzają nas w tematykę gry i zapewniają o doskonałym klimacie Drakona. W tej grze nie znajdziemy typowej planszy z lochami, a kafelki, które będziemy układać na stole, jednocześnie tworząc zawiłe lochy. Oprócz tego w pudełku znajdziemy żetony monet, karty bohaterów oraz karty pomocy, które w niektórych przypadkach mogą okazać się pomocne. 

O co tutaj chodzi? Gracze wcielają się w łowców skarbów, którzy ośmielili się wejść do legowiska tytułowej smoczycy Drakon i ograbić jej skarbiec. Na szczęście lochy, po których będziemy się poruszać, nie są z góry ułożone przez autora gry, a właśnie to sami gracze będą je układać, co świadczy o potencjalnej regrywalności tytułu. Ale po kolei.


Przygotowanie gry jest niezwykle proste - kafelki lochów mieszamy i układamy w stos, każdy z graczy bierze po 4 na rękę, które w dalszej części gry będzie mógł wyłożyć na stół. Kafelek z komnatą wejściową układamy na stole. Zakryte wartości monet należy pomieszać, ułożyć na jedną kupkę, a figurkę smoczycy położyć obok. Następnie każdy z graczy wybiera lub losuje bohatera, dobiera jego figurkę oraz kartę. Jesteście gotowi by rozpocząć przygodę!

Rozgrywka również jest bardzo prosta. Każdy z graczy wykonuje jedną akcję z dwóch dostępnych - dokłada kafelek z komnatą lub porusza swoim bohaterem. Jeśli gracz zadeklaruje, że dokłada płytkę, musi wybrać jedną z 4, które ma na ręce, dołożyć ją w taki sposób, by stykała się krawędzią z inną płytką oraz by strzałki nie wskazywały strzałek na sąsiednich płytkach. Po tym zagraniu gracz dobiera kolejny kafelek na rękę. Jeśli bohater chce wykonać ruch, musi poruszać się w kierunku,który wskazują strzałki na płytce, z której gracz wykonuje akcję. Warto dodać, że kafelki z komnatami posiadają wiele różnych efektów, które znacząco wpływają na przebieg całej rozgrywki - może to być kradzież monety innego gracza, zmuszenie wrogiego bohatera do akcji ruchu, utrata monety czy ruch Drakon.


Gracze zdobywając monety, podgląda jej wartość, kładzie zakrytą przy sobie. Gra toczy się do momentu, aż któryś z bohaterów nie zdobędzie monet o wartości 10. Jednak żeby nie było nudno, w Drakon mamy wo wyboru 4 inne warianty gry - bardzo szybki, gdzie wystarczy zebrać monety o wartości 7, "Bohaterowie" zapewnia każdemu graczowi specjalną zdolność, którą mogą wykorzystać raz na grę. "Ucieczka z legowiska Drakon" zmusza nas do zebrania monet o wartości 8, a następnie ucieczki z lochów poprzez dotarcie do płytki z Portalem lub symbolem Ucieczki. Ciekawie zapowiada się "Rozgrywka drużynowa" gdzie gracze dobierają się w pary.

To już czwarta edycja gry wydanej w 2004 roku - od tamtego czasu sporo się zmieniło, dodano plastikowe figurki, odświeżono grafiki oraz dodano karty pomocy. Wizualnie Drakon zachwyca! Piękne figurki, które na pewno zyskają po ich pomalowaniu. Kafelki z poszczególnymi komnatami, fragmentami lochów, wprowadzają bardzo specyficzny i duszny klimat prawdziwej wędrówki po podziemiach oraz atmosferę ucieczki przed smoczycą, gdy ta już pojawi się w komnatach.

Niewątpliwą zaletą Drakon jest jej prostota - ot dwie akcje do wyboru i tak do samego końca. Właśnie ten aspekt czyni tą grę jedną z lepszych do wprowadzenia laika do świata gier planszowych - początkowo można grać niedbale lub bardzo ostrożnie, jednak po kilku partiach każdy dostrzeże, że trzeba czasem naprawdę pokombinować by wyprowadzić wszystkich w pole, a samemu wyjść zwycięsko z rozgrywki. 

Lubię negatywną interakcję, lubię burzyć i niszczyć wszelkie plany moich przeciwników - w Drakon dostałem taką szansę, co widać po niektórych efektach na poszczególnych kafelkach. Mogę wręcz powiedzieć, że ten rodzaj interakcji między graczami zachował świetny balans - nie jest go za dużo, tak by uniemożliwił eksplorację lochów i nutkę rywalizacji, ale i nie jest go za mało, byśmy czuli się kompletnie bezkarni, a sama gra trwała mniej niż 10 minut. W Drakon trzeba się namyślić by wygrać, wczuć w klimat i zaplanować, w miarę możliwości, swoją strategię, by wyjść zwycięsko ze spotkania ze smoczycą i przeciwnikami.


Bardzo podoba mi się kafelkowy układ planszy, co już na samym początku świadczyło o dużej regrywalności tytułu. Drakon posiada 72 kafle, przy czym doświadczyłem niewiele partii, gdzie wykorzystaliśmy wszystkie kafelki. Jest to również spora losowość, jednak przyznaj szczerze - czy wchodząc do ciemnych podziemi, byłbyś w stanie na sto procent powiedzieć co tam zastaniesz?

Jedynym minusem gry, która powinna być częściej wymieniana w gronie najlepszych dla początkujących jest jej cena. 135 (!) złotych kompletnie nie współgra z zawartością - na polskim rynku znajdziemy wielką masę tytułów, gdzie ilość komponentów bije na głowę te z Drakona, a i potencjalna liczba rozgrywek jest o wiele, wiele większa. Cena potrafi naprawdę odstraszyć i tak będzie i w tym przypadku.

Drakon to bardzo prosta gra z przejrzystymi i intuicyjnymi zasadami, które nawet niedzielny gracz przyswoi w kilka chwil. Ładne figurki, klimatyczne kafle i nuta rywalizacji czynią ją jedną z lepszych przygodówek na rynku, zwłaszcza dla tych mniej zaawansowanych graczy. Gdyby nie odstraszająca cena, namawiałbym wszystkich by spróbowali swoich sił z tytułową smoczycą, jednak w przypadku ceny pozostaje liczyć na egzemplarz kolegi lub udać się do najbliższej wypożyczalni.


Data wydania 2015
Liczba graczy 2-6
Sugerowana liczba graczy 3-4
Czas gry 40 minut
Sugerowany wiek min. 8 lat
Polski wydawca Galakta
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz