CVlizacje - recenzja


Mówiąc o grach planszowych, w których prowadzimy naszą cywilizację poprzez kolejne epoki, zapewne macie na myśli wielkie gry, których set-up trwa niewyobrażalnie długo, tłumaczenie zasad to kolejnych parędziesiąt minut, a sama rozgrywka to kilkugodzinna bitwa o zwycięstwo. Są takie gry, owszem, jednak dzisiaj chciałbym skupić się na grze, która również traktuje o cywilizacji, tylko w trochę bardziej luźny sposób. I nie trwa tak długo. Zapraszam na recenzję CVlizacji!



Po otwarciu kwadratowego, ale trochę grubego pudełka znajdziemy to, do czego przyzwyczaiło już grono graczy wydawnictwo Granna, czyli spersonalizowana wypraska, mieszcząca idealnie wszystkie elementy gry. Instrukcja jasno określa wszystkie zasady, tak by po jej pierwszym przeczytaniu można spokojnie zasiąść do rozgrywki. W grze znajdziemy również drewniane znaczniki jedzenia, drewna oraz kamienia, sporą ilość żetonów oraz karty pomysłów, na których opiera się mechanika CVlizacji. Na koniec dostaniemy małą planszę, na której wszystko się rozegra.


O co chodzi w CVlizacji? Rozgrywka składa się z trzech epok. Każda epoka to trzy rundy, a runda to trzy fazy - akcji, rozwoju oraz rozkazów. Każdy z graczy wykłada dwie karty - jedną odkrytą, drugą zakrytą - to faza rozkazów. Następnie wszyscy odkrywają karty i zgodnie z kolejnością rozpatrujemy efekty - każdy z graczy może otrzymać surowce lub nie dostać nic! Na przykład, dwie osoby wybrało kamieniarstwo, dzięki czemu dostaną po 3 sztuki tego surowca, ale gdyby tę akcję wybrałyby 3 osoby, nikt kamienia by nie dostał. Faza rozwoju to kupowanie kart pomysłów – z pośród czterech dostępnych, każdy po kolei ma szansę kupić jedną za odpowiednie surowce. Kart służą pomocą przy kupowaniu innych kart, dają pewne profity do kart pomysłów, itp. Kolejna rundawygląda tak samo, z tą różnicą, że karty użyte w poprzedniej wracają dopiero na początku następnej ery. Wraz początkiem III epoki usuwamy karty pomysłów z poprzednich epok i uzupełniamy nową talią. Zwycięża gracz, który posiada najwięcej uśmiechniętych buziek na koniec III ery.

Na początku muszę trochę pozachwycać się mechaniką gry, która od samego początku sprawiła, że z przyjemnością wracam do każdej rozgrywkiCVlizację. Wykładanie dwóch kart, z czego jedną zakrytą determinuje pewne zachowania, które w całej rozgrywce okażą się niezwykle ważne. Każdy z graczy musi dokładnie przemyśleć co chce zrobić, jakie karty zagrać, ale i skupić się na ruchach innych - trzeba pamiętać o zasadzie, wedle której zbyt wiele kart tego samego rodzaju powoduje brak surowców. W ten sposób otrzymujemy grę, gdzie liczy się spryt, zmysł taktyczny i uważna obserwacja. 


Fakt wykorzystywania jednej karty na epokę powoduje, że taktyk, które możemy zastosować w trakcie rozgrywki w CVlizację jest od groma. Świadczy to o regrywalności gry, która stoi na wysokim poziomie - po parunastu rozgrywkach nie poznałem wszystkich kart, a nadal mam kilka pomysłów i blefów, które mógłbym zastosować w trakcie gry.

Jeśli zastanawiacie się nad CVlizacją jako grą dla dwóch osób, muszę Was przestrzec. Nie jest to idealny tytuł na taką ilość graczy - ma specjalne tryby dla dwójki, jeden z botem, drugi z prowadzeniem dwóch cywilizacji, jednak muszę przyznać, że gra najlepiej spisuje się w większym gronie. Najbardziej przypadła mi do gustu rozgrywka w 3 i 4 osoby - optymalna ilość graczy, możliwość kontrolowania ruchów przeciwników, mniejsze prawdopodobieństwo nie otrzymywania przez dwie rundy żadnego surowca. Na 5 osób wkradał się lekki chaos i nie do końca mi to pasowało, jednak nadal bawiłem się przednio.


Nie rozumiem czemu w grze pojawiły się te nieszczęsne uśmiechnięte buźki jako punkty zwycięstwa. Jest to chyba jedyny element gry, który mi bardzo przeszkadza - sam do końca nie wiem czemu. Może przyzwyczaiłem się do ładnych znaczników z epickich gier fantasy? Muszę tutaj powiedzieć, że humorystyczna część gry jest utrzymana w specyficznym klimacie - grafiki są przyjemne dla oka, śmieszne, stąd i pomysł na takie punkty zwycięstwa.

Dynamika gry prezentuje naprawdę dobry poziom. Wszystko idzie sprawnie i bez poważnych przestojów. No może te zdarzają się pod koniec rozgrywki, gdzie rozpoczyna się liczenie PZ i kombinowanie by na koniec otrzymać ich jak najwięcej i wygrać całą grę. Tury graczy są naprawdę dobrze przemyślane i skonstruowane tak, by wszystko szło sprawnie - karta, akcja i następny gracz, itd. Jeśli macie wśród swoich znajomych prawdziwego mózgowca, który nad każdym ruchem myśli dobrych kilka minut - przemyślcie zaproszenie go do stołu, CVlizacja, to szybka i prosta gra.

Kończąc, muszę się przyznać -  nie sądziłem, że CVlizacje spodobają mi się tak bardzo. Szybka i dynamiczna rozgrywka, proste zasady, ciekawa mechanika, elementy blefu i zdrowej rywalizacji między graczami - wszytko to świetnie ze sobą współgra i pasuje do tematyki gry. Polecam!

Za przekazanie gry do recenzji dziękuję



Data wydania 2015
Liczba graczy 2-5
Sugerowana liczba graczy 3-5
Czas gry 45-60 minut
Sugerowany wiek min. 10 lat
Polski wydawca Granna
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz