LoL, czyli Legends of Labyrinth - recenzja


Większość z Was wie czym jest Labyrinth:Paths of Destiny, to dzięki Wam zdobyła Wyróżnienie graczy w konkursie na Grę Roku 2012. Jednak czym jest karcianka Legends of Labyrinth? Czy jest w stanie zagrozić pierwowzorowi? Zapraszam na recenzję.


Za co zapłacisz?

W dość nietypowym pudełku (prostokątnym z obwolutą, otwieranym z boku) znajdziemy 55 kart działań, 46 kart bohaterów, 9 kart drużyn oraz kolorowe, plastikowe znaczniki graczy. Karty są dosyć cienkie, dlatego warto je od razu zakoszulkować. Najbardziej podobają mi się karty bohaterów, ich sylwetki oraz zdolności. Nie kończą się na 3 czy 4 rodzajach, a ich zdolności są ciekawe i unikalne. Co do pudełka - powinno być dwa razy mniejsze, dzięki czemu Legends of Labyrinth moglibyśmy zabrać w podróż. Na koniec tej wyliczanki wracam do nieszczęsnej obwoluty pudełka, która po jakimś czasie i ciągłym ściąganiu może się zniszczyć.

http://www.grambezpradu.pl/2016/11/lol-czyli-legends-of-labyrinth-recenzja.html

Trochę o zasadach

Zadaniem graczy jest stworzenie 3 drużyn bohaterów, pierwszy gracz, któremu uda się ta sztuka wygrywa grę. Na drużynę składają się 4 karty takich samych zwykłych bohaterów lub 4 karty dowolnych legendarnych bohaterów. W swojej turze gracz wykonuje następujące czynności:

  • dobiera karty działań
  • używa zdolności drużyn jeśli jakieś posiada
  • używa zdolności bohaterów legendarnych
  • może użyć 1 akcję
  • odrzuca użyte karty działań oraz wybrane z ręki, jeśli ma ich więcej niż 7
Jako akcja występują tutaj 2 działania. Gracz może użyć karty działań z ręki lub powołać drużynę. Jeśli wybieramy kartę z ręki wykładamy ją na stół i czytamy tekst na niej zawarty, a następnie wykonujemy jej działanie. W tym momencie, któryś z graczy może użyć karty Sabotaż lub Zdrada by przeszkodzić nam w działaniu. Gracz w ramach akcji może powołać drużynę - wykłada karty użyte do jej stworzenia, bierze jeden ze znaczników, kładzie na odpowiedniej karcie drużyny, a karty bohaterów tasuje z pozostałymi kartami bohaterów. Pierwszy gracz, który powoła 3 drużyny, wygrywa grę.


Pasjans?

Legends of Labyrinth, co trzeba podkreślić na początku moich wrażeń, jest niesamowicie prostą grą. Mamy 3 rodzaje kart, z których układamy dwie talie, 9 kart drużyn tworzy swoistą planszę, każdy otrzymuje po wie karty działań i możemy grać, Prosty i szybki set-up, zasady, które jesteśmy wytłumaczyć w mniej niż 5 minut - Legends of Labyrinth jest bardzo dobrym przykładem prostej karcianki.

Ciężko wczuć się w klimat gry. Niby zbieramy drużyny, wykładamy je, stosujemy różne kombinacje z kart działań, jednak za każdym razem miałem wrażenie, że gram w tysiąca lub remika. Muszę mieć odpowiednie sekwencje kart by punktować, ale kiedy da mi się je uzbierać - tylko los jeden wie. 

No właśnie, losowość. Są karty, musi być i ta nieszczęsna losowość, która fanom eurosucharów ściera sen z powiek. Legends of Labyrinth to gra do bólu losowa i nic tego nie zmieni. Zaczynamy na ciągnięciu karty działań, na której nie wiadomo co się znajdzie. Jeśli już będziemy mogli dobrać karty bohaterów tam również nikt nie wie co jest na samej górze. Możemy mieć na ręce 3 łuczniczki, dwóch legendarnych, ale cały czas dochodzą nam herosi, którzy są po prostu niepotrzebni. To trochę niszczy zabawę, zwłaszcza gdy przeciwnikom cały czas idą na rękę dobre karty.


Co cieszy, to skalowalność tytułu, który sprawdzi się w dowolnej liczbie graczy. Dobrze chodzi zarówno na dwie osoby, ale i w maksymalnym gronie graczy, Oczywiście, przy czwórce robi się ciaśniej i szybciej, a karty znikają w błyskawicznym tempie, tak przy dwójce jest już spokojniej, a rozgrywka znacząco się wydłuża, jednak nie czyniąc w ten sposób Legends of Labyrinth  gry nudnawej.

Czy ciekawa karcianka?

Podczas rozgrywki cały czas coś się dzieje i nie ma chwili na odpoczynek. Na stół padają kolejne karty działań - dzięki autorowi gry za Sabotaż czy Zdradę - wprowadzają ciekawy element burzący doskonałe plany przeciwników, dzięki czemu Legends of Labyrinth jest jeszcze bardziej nieprzewidywalną grą. No właśnie, brak kontroli to duży zarzut wobec gry - często zdarza się sytuacja, w której nie panujemy kompletnie nad niczym, a gra żyje własnym życiem i tylko patrzymy co robią gracze. Oczywiście, mamy karty na ręce i tylko od nas zależy kiedy je wyłożymy na stół, ale nie oszukujmy się, mając słabe karty, nie mogąc zrobić nic pożytecznego, nie będziemy czerpali radochy z gry.

http://www.grambezpradu.pl/2016/11/lol-czyli-legends-of-labyrinth-recenzja.html

Z drugiej strony gra oferuje miksowanie kart działań i tworzenie z nich naprawdę pysznych kombosów, od których przeciwnikom opadnie szczęka. 55 kart działań to, moim zdaniem, trochę za mało - poznanie ich wszystkich to kwestia maksymalnie 5 rozgrywek, zwłaszcza, że karty się powtarzają, czasem i 4-krotnie. W efekcie, w krótkim czasie możemy przestać czerpać radość z gry, czyniąc tym samym Legends of Labyrinth tytułem rzadko goszczącym na stole.

Pierwsze wrażenia z gry Legends of Labyrinth są bardzo pozytywne: szybka rozgrywka, proste i przejrzyste zasady, ciekawe kombinacje kart. Jednak po paru rozgrywkach zauważamy coraz więcej wad: wtórność kolejny gier, powtarzalność kart, ogromna losowość i chyba największy zarzut: Legends of Labyrinth to po prostu gra w tysiąca/remika z kilkoma modyfikacjami.

Za udostępnienie gry do recenzji serdecznie dziękuję

http://www.grambezpradu.pl/2016/11/lol-czyli-legends-of-labyrinth-recenzja.html



Data wydania 2016
Liczba graczy 2-4
Sugerowana liczba graczy 2-4
Czas gry 45 minut
Sugerowany wiek min. 14 lat
Polski wydawca Let's play
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz