Wyniki konkursu urodzinowego!



Nadszedł czas ogłosić zwycięzców pierwszego konkursu na blogu! Musiał minąć okrągły rok bym był w stanie nagrodzić moich czytelników :) Oficjalnie obiecuję, że na następny konkurs nie trzeba będzie czekać tak długo, a wprost przeciwnie, następny konkurs już bardzo niedługo! Zapraszam!

Przysporzyliście mi bardzo, bardzo dużo problemów. Po pierwsze, muszę podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Było Was aż 63 osoby! Nie spodziewałem się takiego odzewu i z każdym dniem byłem coraz bardziej zaskoczony ilością odpowiedzi. A każda następna była lepsza i lepsza, aż w końcu sam nie wiedziałem kto powinien zwyciężyć. Przysyłaliście wiersze, prace graficzne, zdjęcia, dobrze uargumentowane odpowiedzi i takie, po których człowieka ogarniała zaduma. Wybranie dwojga zwycięzców było naprawdę ciężkie, dlatego...

W konkursie zwyciężyły 4 osoby!

Dwie z nich zdobędą nagrody główne, zgodnie z regulamin laureat pierwszego miejsca będzie mógł wybrać główną grę, jednak dwie pozostałe osoby postanowiłem nagrodzić odpowiednio 

- grą Dolores wydawnictwa Granna
- grą Sherlock wydawnictwa Granna

Wszyscy byliście naprawdę wspaniali i miałem bardzo ciężki orzech do zgryzienia. Poniżej zamieszczam wszystkie prace konkursowe, które wygrały (pisownia oryginalna), a ich autorom gratuluję z całego serca i oczekujcie maila ode mnie :) A korzystając z okazji chciałbym wszystkich zaprosić na konkurs mikołajkowy, który rusza już w tą niedzielę! Do wygrania, a jakże, gry!

Pierwsze miejsce za najlepiej uzasadnioną odpowiedź wędruje do..

Moniki! Gratuluję! Twoje nagrody to: Capital (Granna) lub Labyrinth: Paths of Destiny III Edycja (Let's Play), Gra pomyłek (Trefl), Dolores, Sherlock (Granna)

"Życiowo wyszło jakoś tak mało popularnie, iż w obecnej chwili mogę zwać się mniej lub bardziej dumnie fizykiem. Lub też fizyczką, jeśli komuś poprawność polityczna niezbędna. W wyniku tych losów przyszło mi poznać życiorysy sporej ilości bardzo inteligentnych ludzi. Biorąc pod uwagę fakt, że moim skromnym zdaniem nie ma u mężczyzn bardziej seksownej rzeczy niż inteligencja jest to chyba część wiedzy, która w szczególny sposób utkwiła mi w pamięci ;) Spośród wszystkich znanych mi wybitnych umysłów na pojedynek wyzwałabym jeden z potężniejszych - Nikola Teslę. Imponuje mi jego wszechstronność i jednocześnie uważam go za człowieka bardziej "przyziemnego" niż chociażby ekscentryczny Einstein. Zagralibyśmy w Terraformację Marsa. Dlaczego? Po pierwsze ze względu na moje zauroczenie tą grą. Nie jestem jedyna - spore zainteresowanie potwierdza tylko moje zdanie, że to dobry tytuł. Po drugie - jest to gra strategiczna, czyli idealnie pasująca do towarzystwa. Najbardziej jednak interesuje mnie teraz element losowy w jej przypadku. Strasznie zastanawia mnie jak poukładany umysł Tesli poradziłby sobie z częściową nieprzewidywalnością kolejnych ruchów. Ile w tej rozgrywce byłoby liczenia, szacowania, układania taktyki... a ile "pójścia na żywioł" ;) Jasne, losowość nie jest tu taka straszna, tym bardziej kiedy w kolejnych pokoleniach wiemy częściowo na czym stoimy i nie musimy się od niej strasznie uzależniać... właśnie dlatego zastanawia mnie jak mój towarzysz rozgrywki by na nią spojrzał. Po trzecie mogłabym zapytać na ile wizja przystosowania Czerwonej Planety do życia wydaje się dla Tesli realna. Czwartym, ostatnim i najbardziej śmiałym argumentem jest ten, że w Terraformację mimo sporej ilości rozgrywek jeszcze nigdy nie przegrałam. Na ile moje doświadczenie w tej kwestii mogłoby się równać jego wybitnemu umysłowi?

A gdybym wygrała?
"

Drugie miejsce zdobyła Dominika Sobel! Wygrałaś: Capital (Granna) lub Labyrinth: Paths of Destiny III Edycja (Let's Play), Sherlock i Dolores (Granna)

"„Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta…”
Co roku, mniej więcej o tej samej porze, na przełomie listopada i grudnia, pojawia się w mojej głowie ten refren. Przechodząc koło migoczących witryn sklepowych, przypomina mi się, że już niedługo, już za momencik, święta. A skoro święta, to i Wigilia. A skoro Wigilia, to i rozmowy w obcych językach.


Kiedyś miałam takie wyobrażenie, że przenoszę się w czasie i „dowalam” w jakiejś grze Sfinksowi: a niech ma, dręczyciel jeden!

Potem myślałam: fajnie byłoby przenieść się na Wyspę Świętej Heleny i poszyć kołderkę z Napoleonem w „Patchworku”.

W końcu zawsze chciałam jednak wrócić do naszych czasów i przeniknąć nieprzeniknioną, czyli odkryć prawdziwą osobowość Elżbiety II w „CV. Co by było, gdyby…”.

Takie to były proste marzenia. Tak to było do czasu, kiedy poznałam Jadzię.

Jadzia to nie byle kto – to kot. Pojawiła się u nas jakiś czas temu i od tego momentu wiedziałam, że jej spryt Sfinksa, odwaga Napoleona oraz tajemniczość angielskiej monarchini to coś, z czym chciałabym się zmierzyć.

Wyobrażam więc sobie, że w wigilijną noc, ten kot pogardy siada w swoim majestacie na ulubionej kanapie i – z łaskawości swojej – pozwala mi ze sobą zagrać.
Naiwnie sobie myślę, ze może wyciągając „Cytadelę” udałoby mi się zgłębić, jakimi drogami wiodą się ścieżki intelektu Jadwigi, jakiż u niej psychologizm, jak ona dziwnie tę kartę wybrała i jak to się dzieje, że ten subtelny wymuszacz szynki zablokował mnie na całą kolejkę...
Święta niedługo, więc kto wie, co się może wydarzyć.

Ale tak sobie myślę, że koty to chyba trudni przeciwnicy i niezbyt mam chęć oglądać w ich oczach litość. A gdyby jeszcze do tego miały mówić... Może w takim przypadku lepiej, żeby jednak dzieci i koty głosu nie miały...
Spuśćmy zatem zasłonę milczenia nad klęska człowieka.

Miau!"


Pierwsze wyróżnienie i grę wydawnictwa Granna, za świetną grafikę otrzymuje Monika Dąbrowska!


Drugie wyróżnienie i grę wydawnictwa Granna otrzymuje Joanna Mazurkiewicz

"Najlepszy prezent pod choinką,
znalazłam, kiedy byłam dziewczynką.
To była niezwykła gra planszowa,
w tamtych czasach była wyjątkowa.
Monopoly, bo tak się nazywała,
wszystkich domowników fascynowała.
Wesołe były rodzinne rozgrywki,
dała nam masę radości i rozrywki.
Dziś komputery czas nam zajmują,
tablety wśród dzieci brylują.
Warto na chwilę prąd wyłączyć
Grą planszową rodzinę połączyć
Zagrałabym z bratem partyjkę,
ponieważ usłyszałam historyjkę.
Podczas rodzinnych rozgrywek
Bankierem zawsze bywał.
Dziwnym trafem zawsze wygrywał.
Więc wyzywam Go na pojedynek,
koniec tego dobrego,
Będziesz tłumaczył się kolego
Miejsce dobrze mu znane,
bo przez nas bardzo kochane
Dom rodzinny będzie idealny,
Na stole pojawi się Alternatywy 4,
towarzysz Anioł i peerelowskie bajery.
"

Wszystkim zwyciężczyniom jeszcze raz serdecznie gratuluję, a wszystkich Was już teraz zachęcam do udziału w kolejnym konkursie, który już bardzo niedługo!

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz