Günter Burkhardt. Do tej pory nie znałem tego nazwiska w świecie gier planszowych i nie miałem pojęcia co autor może zaproponować. Jego największy sukces to gra o zbieraniu herbaty, Darjeeling, która nie zyskała sympatii graczy, nie przebijając się do wyższych pozycji w rankingu BGG. Tym razem może być o wiele lepiej, bo Burkhardt postanowił stworzyć grę o pięknym i malowniczym, niemieckim mieście Ulm. Jego wspaniała katedra jest wizytówką miasta, a teraz także i gry Ulm. Zapraszam na recenzję.


Szanowni Państwo,
Z przyjemnością prezentujemy zestaw pięciu Kart Megamocy – kart wyjątkowych, bo pasujących do każdej gry. Karty te będziemy dodawać do naszych gier. W każdym pudełku znajdzie się jedna losowo wybrana karta. Karty Megamocy nie wpływają na przebieg i końcowy wynik gry. Z założenia mają stanowić jedynie formę zabawy. Poniższe zasady powodują, że karty okażą się miłym dodatkiem do gier, a jednocześnie nie będą odrywać graczy od rozgrywki. Ponadto, karty będą żyć własnym życiem przechodząc z rąk do rąk graczy.

Ostatnio wpadła w moje ręce dość nietypowa i oryginalna gra. A Dog's Life opowiada o typowym dniu ulubionych zwierzaków domowych większości ludzi, czyli psów. W pierwszej chwili pomyślałem, że będzie to typowa gra z niższej półki, gdzie turlamy kostką i poruszamy się do przodu, jednak A Dog's Life proponuje coś całkiem ciekawego, zwłaszcza dla dzieci.



Kilka miesięcy temu miałem okazję przetestować i zrecenzować imprezową propozycję od wydawnictwa Granna, czyli Tempo! Gra sprawiła się znakomicie i do tej pory ląduje na naszym stole. W tekście, narzekałem, że w tamtej wersji gry jest bardzo mały kategorii dla juniorów, przez co z dzieciakami gra była utrudniona. Wiecie co? Przede mną leży nowa wersja gry - Tempo Junior! Zapraszam na recenzję.


Zaczynając swoją przygodę z planszówkami nie mogło w mojej kolekcji zabraknąć klasycznego już Carcassonne, które pokazało, jak powinna wyglądać dobra gra kafelkowa. Z czasem okazało się ciut za proste i rozpocząłem poszukiwania jego następcy, który dałby mi ponowną radość z budowania królestwa. W zeszłym roku do nagrody w kategorii Zaawansowanej Gry Planszowej w Niemczech została wybrana niepozorna Wyspa Skye, konkurująca z takimi tytułami jak Pandemic: Legacy czy T.I.M.E. Stories. Musiałem się z nią zapoznać - przeczytałem instrukcję, parę recenzji i wiedziałem, że Wyspa Skye prędzej czy później znajdzie się w mojej kolekcji. Zapraszam na recenzję.



Chwała wielkiemu Cesarzowi Markowi Ulpiuszowi Trajanowi! 

Wygrana wojna w Dacji wymagała mobilizacji aż 80.000 legionistów, okazała się jednak wielkim sukcesem strategicznym. Nasz umiłowany Cesarz nie tylko ustabilizował napiętą sytuację w przyległych do Dacji prowincjach Panoni i Mazji, ale dodatkowo pozyskał ogromne zasoby drogocennych kruszców, które z pewnością pomogą rozwinąć naszą gospodarkę i przeprowadzić wiele nowych inwestycji. 


Waszym zadaniem w sylwestrowym konkursie było wymyślenie nazwy gangu motocyklowego, kojarzącą się z naszym planszówkowym hobby. Przesłaliście naprawdę mnóstwo pomysłów (ponad 40!), a wszystkie były naprawdę dobre i pomysłowe! Niestety, mogłem nagrodzić tylko i wyłącznie dwie osoby, a wybór był piekielnie trudny.


Ulm, to gra, o której po raz pierwszy usłyszałem na zeszłorocznych targach w Essen. Ciekawa, nowatorska mechanika, historyczna otoczka tytułowego miasta i mnogość decyzji do podjęcia. Nie powiem, chciałem nabyć ją we własnym zakresie, ale przeszkadzała mi jedna rzecz - wydanie międzynarodowe, którym nigdy nie jestem zainteresowany - dlaczego mam płacić za dodatkowe elementy, które nigdy mi się nie przydadzą? W międzyczasie udało się nawiązać współpracę z polskim wydawnictwem Sharp Games, która do tej pory wydało jedną grę, prostą i lekką karciankę. Parę dni później usłyszałem dwie plotki - Sharp Games wyda po polsku Trajana oraz Ulm. Teraz już wiemy, że te pogłoski okazały się prawdą i już wkrótce będziemy mogli cieszyć się polskimi wydaniami tych znakomitych gier. Zapraszam na unboxing Ulm!



Nigdy nie lubiłem kalamburów. Wychodzenie na środek, przedstawianie jakiegoś hasła lub odgrywanie scenek nigdy nie było przyjemne i bardzo krępowało. Wolałem odgadywać hasła, wysilać swoją wyobraźnię, myśleć jak osoba na środku pokoju. Gry planszowe również wykorzystują ten mechanizm, tylko w trochę inny sposób - najciekawsza wariacja tej imprezowej gry leży przede mną na stole i postaram się ją opisać w interesujący sposób. Zapraszam na recenzję gry Imago!