Uwolnij swoją wyobraźnię! Imago - recenzja



Nigdy nie lubiłem kalamburów. Wychodzenie na środek, przedstawianie jakiegoś hasła lub odgrywanie scenek nigdy nie było przyjemne i bardzo krępowało. Wolałem odgadywać hasła, wysilać swoją wyobraźnię, myśleć jak osoba na środku pokoju. Gry planszowe również wykorzystują ten mechanizm, tylko w trochę inny sposób - najciekawsza wariacja tej imprezowej gry leży przede mną na stole i postaram się ją opisać w interesujący sposób. Zapraszam na recenzję gry Imago!


Za co zapłacisz?

W małym, poręcznym pudełku znajdziemy 65 kart z hasłami do pokazania - na każdej stronie karty mamy ich po 8. Szybki rachunek mnożenia i otrzymujemy ponad 1000 haseł do pokazania, wow! Zagłębiając się dalej w zawartość pudełka, znajdziemy tam żetony punktacji, krótką instrukcję, wyjaśniająca zasady gry, podparte różnymi przykładami oraz danie główne, czyli przeźroczyste karty do pokazywania haseł - znajdują się na nich symbole, ikony oraz znaki. Na pierwszy rzut oka nic tutaj nie ma sensu, a symbole nie mają żadnego powiązania. Jakość wykonania oceniłbym na bardzo dobry, choć przeźroczystość kart niesie za sobą pewne konsekwencje - ich użytkowanie strasznie je brudzi i są idealnym materiałem dowodowym, gdyby ktoś szukał naszych odcisków palców :) Niemniej jednak, SCD, stojąca na poziomie 80 zł nie jest ceną wygórowaną, zwłaszcza, że Imago kupimy o wiele taniej.


Jak mam to pokazać?

Zasady gry Imago są niezwykle proste. Każdy z graczy, po kolei bierze wierzchnią kartę ze stosu kart z kategoriami, inny gracz wybiera jedną cyfrę, od 1 do 8, wskazując na hasło, które ma pokazać dany gracz. Następnie, używając przeźroczystych kart z symbolami i ikonami, musimy pokazać wymagane hasło. Nie wolno nam się odzywać, wydawać dźwięków, gestykulować. Żeby nie było tak trudno, można nakładać karty na siebie, poruszać nimi i przedstawiać nimi różne scenki. Gracz, który poda prawidłowo hasło oraz gracz je pokazujący otrzymują po jednym punkcie. Gramy w ten sposób do momentu, gdy wszyscy gracze dwa razy pokazywali hasła. Następuje liczenie punktów, a zwycięża osoba, które ma ich najwięcej.


Czy to Kapitan Ameryka?

Regrywalność Imago jest po prostu ogromna. Haseł mamy ponad tysiąc, niektóre wydają się bardzo proste, inne piekielnie trudne. No bo jak pokazać Kostarykę? Albo złap mnie jeśli potrafisz? Ich różnorodność sprawia, że nasza wyobraźnia zostanie poddana ciężkiej próbie, ale nie przejmujcie się! Z początku wydaje się, że kart z symbolami jest za mało i nie da się pokazać pewnych haseł. Nic bardziej mylnego! Hamuje nas tylko i wyłącznie nasza wyobraźnia! Pierwsza partia była lekko ospała i niemrawa, niejako poznawaliśmy karty, hasła, próbowaliśmy pójść na łatwiznę i pokazać proste rzeczy w jeszcze prostszy sposób. 

Imago wymaga zmiany myślenia. Uwolnij swoją wyobraźnię i przestań myśleć schematycznie. Po paru partiach w Imago można wczuć się w klimat gry i jej zasady - nikt nie będzie pokazywał wszystkiego prawie, że dosłownie, ale będą pokazywane różne scenki, a czasem i całe historyjki. 
Pierwsze zderzenie z grą może być nieco brutalne. 65 kart z symbolami i ikonkami, może wydawać się niewystarczającą ilością, ale bądźcie spokojni. Imago rozrusza Waszą wyobraźnię i pokaże, że można myśleć trochę inaczej.


Co ciekawe, grając w Imago, można co nieco zmodyfikować pewne zasady. Śmiało możecie zaprosić więcej niż 8 osób do wspólnej gry - każdy będzie miał możliwość pokazania dwóch haseł. Jeśli już przy hasłach jesteśmy - instrukcja mówi, by inny gracz wybrał cyfrę, pod którą kryje się hasło, które masz pokazać. To również można zmienić - niech każdy wybiera sobie sam swoją kategorię. To działa, zwłaszcza podczas pierwszych partii i pierwszym kontakcie z grą Imago. Poznajemy dopiero wszystkie symbole, nasza wyobraźnia może wydawać się ospała i trzeba ją po prostu rozruszać. Możemy grać bez punktów, ot tak, dla czystej przyjemności. Możemy podzielić się na drużyny i razem zgadywać oraz wymyślać hasła. Jak widzicie, możliwości jest sporo, a zadaniem Imago jest dostarczenie dobrej zabawy oraz rozwinięcie wyobraźni.

Uwolnij swoją wyobraźnię!

Jeśli miałbym coś zmienić to podział haseł na te proste i nieco trudniejsze. W instrukcji możemy przeczytać, że odgadywanie hasła można rozpocząć po ułożeniu pierwszej karty. Wiadomo, każdy chce zdobyć punkt, jednak nieraz mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy ledwo co została położona karta z symbolem, a wszyscy wiedzieli o co chodzi. Ten moment może bardzo popsuć zabawę pokazującemu, zwłaszcza, gdy ten wymyślił naprawdę fajną scenkę, obrazującą aktualne hasło. Stąd, pomysł, by rozpoczęcie odgadywania hasła nieco opóźnić, choćby o jeszcze jedną lub dwie karty.


Oczywiste będzie stwierdzenie, że Imago zyskuje przy jak największej ilości graczy. Przy stole robi się głośno, każdy się przekrzykuje, jednocześnie dobrze się bawiąc. Będzie głośniej, weselej, ale i pojawią się różne pomysły, na pokazanie danego hasła. Imago to również bardzo ciekawa gra edukacyjna. Rozwija i pobudza wyobraźnie, wymaga skupienia oraz koncentracji. Jeśli chcecie pokazać ją dzieciom, sugeruję, by nieco starsi gracze pokazywali hasła, dając dzieciom pole do popisu podczas odgadywania, a dopiero później dać szansę pokazać hasła przez dzieciaki.

Werdykt

Podsumowując, Imago to bardzo ciekawa alternatywa na przeróżne spotkania ze znajomymi, przyjaciółmi, rodziną czy duże imprezy. Ciekawa mechanika przeźroczystych kart, z którymi możemy zrobić praktycznie wszystko, ogrom haseł do pokazania sprawią, że w Imago możecie grac bez końca. W końcu, ile osób przy stole, tyle pomysłów na dane hasło! Prostota i lekkość gry sprawią, że z chęcią będę do niej wracał i próbował pokazać trochę trudniejsze hasła.

Grę Imago oraz inne gry planszowe znajdziecie na


Dziękuję za możliwość zrecenzowania gry!


Data wydania 2016
Liczba graczy 3-8
Sugerowana liczba graczy 5+
Czas gry 30 minut
Sugerowany wiek min. 10 lat
Polski wydawca Rebel
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz