Jaipur, zostań najlepszym kupcem! Recenzja



Jaipur to miasto w północno-zachodnich Indiach. Jego znakiem rozpoznawczym jest Pałac Wiatrów, którego mury są w kolorze różowym. Moje pierwsze skojarzenie z Indiami to festiwal kolorów i ogromne, różnorodne targowiska, na których można dostać praktycznie wszystko. Właśnie z tym miastem i jednym z targów związana jest recenzowana gra, czyli Jaipur.

Za co zapłacisz?

Po otwarciu małego, kompaktowego pudełka, pierwsze co rzuca się w  oczy to wściekło-różowa wypraska, która wprost nawiązuje do wizytówki tytułowego miasta. Co ważniejsze, wypraska jest niesamowicie praktyczna - idealnie mieści wszystkie komponenty gry, nie powodując przy tym bałaganu w pudełku podczas transportu. Wszystkie elementy gry są bardzo kolorowe - karty oraz żetony przedstawiają bogactwo kolorów, co jest dodatkowym plusem. Nie będzie problemów z ich rozróżnianiem. Za ok. 50 złotych dostaniecie naprawdę ciekawą grę, świetną w wykonaniu, bardzo dobrą dla dwóch graczy. 


W Jaipur musimy handlować by zdobywać punkty. Kto będzie miał ich więcej wygrywa jedną partię, należy pamiętać, że rozgrywka w Jaipur toczy się do dwóch wygranych. Przygotowanie gry jest niezwykle proste, karty tasujemy, na środek stołu wykładamy 3 wielbłądy oraz 2 pierwsze karty ze stosu. Żetony układamy kolorystycznie, wartościami malejąco. Jedynie żetony bonusów i ich wartość są dla graczy dużą niewiadomą. Jesteście gotowi do gry!

Jak handlować?

Zasady Jaipur są bardzo proste i intuicyjne. W swojej turze gracz może wykonać jedną z dwóch dostępnych akcji: zagrać karty lub je sprzedać. Pierwszą akcję możemy wykonać na 3 sposoby. Po pierwsze, możemy wymienić 3 karty tego samego typu z targu na 3 inne z naszej ręki. Po drugie, można wziąć jedną kartę z targu i uzupełnić targ kolejną kartą ze stosu towarów. Po trzecie, możemy wziąć z targu wszystkie wielbłądy i dołączyć je do naszego stada, a targ uzupełnić kartami ze stosu. Sprzedaż odbywa się w następujący sposób: wykładamy dowolną liczbę kart jednego towaru i dobieramy tyle samo żetonów z ogólnego stosu. Jeśli sprzedamy więcej niż 3 karty możemy dobrać żeton premii, który daje nam dodatkowe punkty. Gra kończy się w momencie, gdy zabraknie kart towarów do wyłożenia lub 3 stosy żetonów się wyczerpią.



Ile za tego wielbłąda?

W Jaipur najbardziej podoba mi się jej prostota. Zasady są do wytłumaczenia w minutę. Bez zbędnych niejasności możemy od razu usiąść do rozgrywki i cieszyć się grą. Mamy do wyboru dwie akcje, które również są intuicyjne i proste w przeprowadzeniu. Przeprowadzam akcję, kolej na przeciwnika, chwila myślenia, on przeprowadza akcję, teraz moja kolej. Żadnych przestojów, żadnego móżdżenia, czysta przyjemność.



Jaipur wymaga od nas sporej dozy sprytu i kombinowania. Trzeba pamiętać o limicie 7 kart na ręce, przeprowadzać akcję w sposób przemyślany i jak najbardziej korzystny dla nas. Sprzedać te 3 karty z bawełną czy jednak poczekać jeszcze chwilę? A co, jeśli mój przeciwnik też chce ją sprzedać? Może zbiorę wielbłądy i pokrzyżuje mu plany? Takich małych, ale wielkich dla toku rozgrywki decyzji będziecie musieli podjąć naprawdę sporo. Nigdy bym się nie spodziewał, że w takiej małej grze moje ruchy będą tak ważne.

Paanie, za drogo!

Losowość, jak przystało na grę karcianą jest spora. Dociągamy karty z ogólnego stosu, w których nie wiemy czy dostaniemy upragnioną kartę towarów. Najwięcej krwi jednak mogą napsuć żetony premii za sprzedaż większej ilości towarów. Nigdy to końca nie wiemy jakie bonusy kryją się pod żetonem i czy nie dostaniemy najmniejszej z dostępnych wartości. A przecież o punkty w tej grze chodzi.



Jaipur to gra, której trzeba się uczyć. Po paru pierwszych rozgrywkach ruchy mogą być nieco chaotyczne, a końcowe zdobycze punktowe niezbyt satysfakcjonujące. Mnogość decyzji do podjęcia implikuje wielość taktyk, które możemy zastosować. Można skupić się na lepszych towarach, tylko na dwóch rodzajach, zbierać jak najwięcej kart, inaczej i efektywniej zagrywać wielbłądy. Pamiętajcie jednak, że po drugiej stronie również może siedzieć gracz, który ma swoje ambitne plany i może przeszkodzić w realizacji naszych. I to w tej grze jest piękne.


Wybaczam Jaipur losowość. To gra karciana, która wymaga sprytu i sporej ilości kombinowania. Prostota i przejrzystość zasad sprawiają, że Jaipur możecie pokazać swojej drugiej połówce, rodzeństwu, dziadkom czy rodzicom. W mig załapią o co chodzi, a dodatkowe emocje związane z wymianą i sprzedażą kart sprawią, że z chęcią będą chcieli rozegrać jeszcze jedną partyjkę. Jaipur zostaje w naszej kolekcji i pewnie jeszcze nie raz trafi na nasz stół, rozpoczynając wieczór z planszówkami.


Data wydania 2015
Liczba graczy 2
Sugerowana liczba graczy 2
Czas gry 30 minut
Sugerowany wiek min. 8 lat
Polski wydawca Rebel

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz