Kryptos - RECENZJA



Nie ma co ukrywać faktu, że to Polacy rozszyfrowali kod Enigmy w 1932 roku. Skomplikowana maszyna, której kod szyfrujący był niemal nie do złamania - właśnie, niemal. Kryptos - recenzowana dzisiaj gra, to w pełni polski produkt. Jej autorem jest Piotr Siłka, a za jej graficzną stronę odpowiada Łukasz Pogoda, znany wszystkim wielbicielom kultowego magazynku Magia i Miecz. Jeśli macie ochotę zabawić się w łamaczy kodów - zapraszam na recenzję!

Leżące przede mną pudełko to najnowsza, druga edycja gry Kryptos. Okładka jest bardziej dynamiczna i kolorowa, a pudełko lekko zwężało. Co do samej zawartości, pozostała bez zmian - wraz z zakupem otrzymamy 55 kart, znaczniki punktacji, plastikowe żetony oraz 3 wersje językowe instrukcji. Tekst jest bardzo dobrze napisany, w kilka minut tłumaczy wszystkie zasady i dodatkowe warianty. Muszą dodać, że wraz z instrukcją otrzymamy również informację o historii i sukcesach polskiego wywiadu napisaną przez Mateusza Gawlika, przedstawiciela Muzeum AK w Krakowie. Świetna sprawa! SCD również nie jest zbyt wygórowana - za nią otrzymacie naprawdę ciekawy filler, ale o tym za chwilę.

Jak grać?

Każdy z graczy otrzymuje określoną liczbę kart w losowych kolorach. Musi je poukładać na ręce zgodnie z rosnącą numeracją, a następnie wybrać dwie i odsłonić, tak by przeciwnicy widzieli ich numery. Gdy wszyscy zrobią to samo, na planszy głównej układamy plastikowe żetony na odkrytych numerach. Najstarszy gracz zaczyna - jego zadaniem jest podanie numeru oraz wskazanie gracza, który ma taką kartę na ręce - jeśli mu się to uda, ten musi odwrócić kartę, zaznaczyć numer na planszy, a gracz, który odgadł numer otrzymuje 3 punkty. W razie niepowodzenia, może wykorzystać jeden ze swoich punktów by powtórzyć próbę. Gracz, który jako pierwszy uzbiera 15 punktów wygrywa.

Wrażenia

Kryptos sprawia wrażenie gry trudnej. Przecież jej tematyka jest często niedostępna dla zwykłego obywatela, a o łamaniu szyfrów wiemy tylko z opowiadań i historii. Początkowe przerażenie i paraliż szybko ustępuje lekkiemu uśmiechowi i opanowaniuKryptos to świetna gra w swojej prostocie! Nie da się przy niej siedzieć godzinami i czekać na swoją kolej - tury są szybkie, każdy może wcześniej się przygotować do swojej tury. 

Kryptos, mimo że to gra czysto logiczna, daje mnóstwo frajdy ze zgadywania kolejnych kart przeciwników. Początkowo, będzie to typowa strzelanina, bo "może się uda". Po odgadnięciu dwóch, trzech numerów na kartach przeciwników rozgrywka staje się bardziej soczysta i wymagająca - przeciwnicy są w stanie określić jakie kolory kart mamy na ręce, widzą te rozszyfrowane. Jednocześnie tury wcale się nie wydłużają, a mózgi nie parują - jest to oczywiście zagadka logiczna, ale bardzo przyjemna dla szarych komórek, które zostaną pobudzone, ale nie przemęczone.

Co zgrzyta?

Jeśli miałbym się czegoś czepiać, to Kryptos wymaga trzymania kart w określony sposób. Każdy z graczy musi widzieć co już zostało odkryte, jednocześnie nie możemy im pokazać reszty kart. Rozwiązaniem może być położenie kart na stole, a sprawdzanie ich tylko w przypadku, gdy ktoś podejmuje próbę podania naszego numeru. 

Drugą rzeczą, która potrafi zrazić są początkowe trudności dla gracza rozpoczynającego grę. Może mieć najtrudniejsze zadanie ze wszystkich graczy, jednak może w tym również maczać palce startowy układ kart. Początkowe próby odgadnięcia numerów mogą być całkowicie chybione. W późniejszej fazie gry problem ten zanika i nie ma większego wpływu na grę. 

Rozgrywka we troje jest niesatysfakcjonująca. Wystarczy zapytać o dany numer jednego z graczy, jeśli go nie ma, stracić jeden punkt i zapytać o ten sam numer drugiego. W zasadach gry jest mowa o odłożeniu dwóch kart na bok wraz z żetonami, jednak nie jest to żadna matematyczna przeszkoda - nigdy nie zdarzyło się, by te dwie karty znacząco utrudniły grę. Kryptos o wiele lepiej sprawdza się w większej liczbie graczy, przy czym w sześciu jest już naprawdę trudno odgadnąć dane numery, a całość rozgrywki przypomina prawdziwy pojedynek umysłów.

Werdykt

Nie zmienia to faktu, że Kryptos to bardzo ciekawy filler, przy którym bawiliśmy się przednio. Proste, niewymagające zasady, szybka rozgrywka połączona z ciekawą mechaniką, sporo emocji nad stołem, sporo kombinowania, a wszystko to mieszczące się w 15-20 minutach. Jeśli szukacie czegoś innego, nową rozgrzewkę przed cięższymi tytułami, Kryptos sprawdzi się znakomicie. 

Za udostępnienie gry do recenzji serdecznie dziękuję



Data wydania 2017
Liczba graczy 3-6
Sugerowana liczba graczy 4-6
Czas gry 15-20 minut
Sugerowany wiek min. 8 lat
Polski wydawca Trefl
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz