Słowny Ninja - RECENZJA PRZEDPREMIEROWA



Gry słowne to, moim zdaniem, jeden z najlepszych pomysłów, by zachęcić do nowoczesnych gier planszowych kompletnych laików. Prostota zasad i szybkość rozgrywki, to dwa kluczowe elementy, które pozwolą cieszyć się rozgrywką przez długie godziny. Ktoś może się nie zgodzić, bo przecież Scrabble są długie i wymagają pełnego skupienia - współczesne gry słowne to szybka rozgrywka, lekkie zasady i ogromna regrywalność, dodajmy do tego mnóstwo zabawy podczas partii i otrzymujemy idealną grę na początek przygody z planszówkami.

Za co zapłacisz?

Łukasz Woźniak znany głównie z recenzowania gier planszowych na swoim kanale na YouTube oraz autor kilku gier planszowych postanowił wydać swoją kolejną grę Słowny Ninja. Egzemplarz jaki otrzymałem to wersja bez pudełka oraz instrukcji - potrzebny tekst został mi przesłany w mailu, jednak grafiki na kartach prezentują się naprawdę przyzwoicie. Są czytelne, z lekką kreską przypominającą japoński styl, w końcu Ninja w tytule zobowiązuje. Na każdej z nich znajdziemy literę, liczbę punktów jaką za nią otrzymamy oraz liczbę kart danego rodzaju. Fajnie wyglądają mali ninja, którzy ukrywają się na każdej karcie. Słownego Ninja możecie kupić w przedsprzedaży w sklepie Łukasza - uWookiego, przyzwoita cena za mnóstwo zabawy.


Jak zostać Słownym Ninją?

W pudełku ze Słownym Ninja otrzymacie 94 kart liter, 15 kart zadań, 1 kartę premii oraz instrukcję i notes do zapisywania punktów. Pozytywnie zaskakuje tekst instrukcji - zawiera aż 5 różnych wariantów, które skutecznie urozmaicą całą grę. Dzięki temu możecie dopasować rozgrywkę do liczby graczy, czasu przeznaczonego na grę oraz preferencji przeciwników. Słowny Ninja oferuje następujące warianty:


- 3 litery - z 3 równych stosów dociągamy po jednej karcie. Waszym zadaniem jest ułożenie słowa (bez nazw własnych) zawierające wszystkie odsłonięte litery, w dowolnej kolejności. Kto jako pierwszy poda takie słowo, zgarnia te karty. Wygrywa gracz, który na końcu zdobędzie najwięcej punktów.

- Alfabet - przypomina komputerowego pasjansa, granego w drużynie. Na stole wykładamy 1 literę alfabetu z przedziału F-S. Graczom rozdajecie odpowiednią liczbę kart, w zależności od ich liczby. W swojej turze gracz może dołożyć kartę z literą do tworzonego alfabetu lub odrzucić jedną kartę i dobrać nową. Punkty zwycięstwa zależą od liczby kart w opracowanym ciągu.


- Klasyczny - to pewna wariacja na punkcie na popularnej gry słownej Scrabble. Każdy z graczy otrzymuje 7 kart - w swojej turze może wyłożyć słowo lub wymienić jedną kartę. Przy układaniu słów można korzystać z liter, które leżą już na stole - co wyróżnia Słownego Ninję na tle Scrabbli to możliwość przekładania już wyłożonych kart wedle własnego uznania.

- Zabawa w zadania - z kart tworzycie kwadrat o wymiarach 8x8 kart. Teraz, gdy wszyscy będą gotowi, odsłaniacie kartę zadania - kto pierwszy spełni jego warunki zabiera karty z których ułożył dane słowo. Z każdą rundą jest coraz trudniej - nie dokładamy nowych liter! Wygrywa gracz z największą liczbą punktów z kart.


- Szukaj i pokaż - to zwyczajna gra w kalambury. Z 25 kart wyłożonych na stole musicie pokazać swojej drużynie jak najwięcej słów utworzonych z odkrytych liter. 

Grzegrzółka..

Jestem niezwykle zadowolony ze skalowalności tego tytułu. Niezależnie w ile osób będziemy grać, w każdym gronie Słowny Ninja sprawdzi się znakomicie. Nawet we dwie osoby działa bardzo dobrze - warto wziąć to pod uwagę, gdybyście chcieli sprawić taki prezent swoim rodzicom lub dziadkom. Wraz z Anią świetnie się bawiliśmy, lekko ze sobą rywalizując i wytykając błędy. We dwie osoby gra zabiera o wiele mniej miejsca, nawet w wariancie klasycznym, którzy nie dość, że potrafi trwać i godzinę, to na małych stołach nie ma szans pomieścić wszystkich kart. Nie graliśmy w 8 osób, udało nam się zebrać 6 graczy i warianty Zabawa w zadania czy 3 litery sprawdzały się znakomicie.


O ile wyżej wspomniane rodzaje rozgrywki ogrywało się naprawdę dobrze, tak Alfabet i Szukaj i pokaż nie znalazły zwolenników. Pierwszy z nich nie jest ani emocjonujący, ani przyjemny - to zwykłe układanie pasjansa. No chyba że znajdą się tutaj zwolennicy takiej rozgrywki, ale w wersji solo - jest taka możliwość w Słownym Ninja. Szukaj i pokaż potrafi trwać odrobinę za długo - zwłaszcza, gdy przyjdzie kolej na gracza, który w układanie słów nie jest tak dobry jak w ich zgadywanie. 

...czy gżegżółka?

Tak naprawdę, Słowny Ninja to gra uniwersalna. Ma aż 5 różnych wariantów - niektóre sprawdzą się w starszym gronie, inne w młodszym. Z dzieciakami nie polecam grać w tryb Klasyczny, ich zasób słownictwa jest o wiele za mały. Najlepiej, jeśli na luzie i pełnym spokoju zagracie ze swoimi pociechami w kalambury czy szukanie słów. Nie muszę chyba wspominać o edukacyjnej wartości, jaką znajdziecie w pudełku z grą Łukasza, prawda?



Werdykt

Prostota zasad oraz przeogromna regrywalność czynią Słownego Ninję jedną z lepszych gier słownych na rynku. Myślę, że cel, jaki objął Łukasz, czyli stworzenie gry dla ludzi w każdym wieku, którzy będą mogli wybrać jej wariant oraz zagrać gdziekolwiek chcą udało się spełnić z nawiązką. Gry słowne wzbogacają nasze słownictwo, kształtują intelekt, a do tego zapewniają masę rozrywki i zabawy. Szczerze polecam, bo gra ma atrakcyjną cenę i myślę, że w połowie czerwca spora rzesza planszówkowych maniaków będzie wysilać swoje szare komórki by odkrywać nowe słowa. 

Za udostępnienie gry do recenzji wielkie podziękowania kieruję do




Data wydania czerwiec 2017
Liczba graczy 1-8 lat
Sugerowana liczba graczy b.d.
Czas gry 10-60 minut
Sugerowany wiek min. 8 lat
Polski wydawca uWookiego
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz