Spartakus: Krew i Zdrada - UNBOXING



Soloniusz zaprasza Cię do swojej loży, gdzie będziesz mógł zobaczyć prawdziwe, krwawe i brutalne walki gladiatorów. Od początku jest coś nie tak, Twój wojownik słania się na nogach, wydaje się bezsilny w starciu ze słabszym przeciwnikiem. Co się dzieje? W reszcie nadchodzi ta chwila, Twój gladiator pada od rany, niezdolny do dalszej walki. Zgodnie z umową, którą zawarłeś na wszelki wypadek, Soloniusz musi go oszczędzić, kosztowało Cię to fortunę, jednak ten wojownik ma szansę być mistrzem. Uśmiechasz się pod nosem, gotów podziękować swojemu gospodarzowi, gdy ten nagle kieruje kciuk w dół, patrząc Ci prosto w oczy. Witaj w świecie Spartakusa!

Pierwszy kontakt

Pudełko nowości Games Factory, Spartakus: Krew i Zdrada zdobi tytułowy bohater serialu, przy czym od razu muszę powiedzieć, że grafiki na kartach oraz ilustracje w instrukcji nie należą do moich ulubionych. Jestem zwolennikiem rysowanej kreski, ale jestem w stanie zrozumieć wymogi licencyjne. Boki pudełka zdobi tytuł, a w jego wnętrzu znajdziemy cytaty prosto z serialu, jednak jeden z nich jest mocno ugrzeczniony, mimo zapewnień polskiego wydawcy, czyli Games Factory.





Instrukcja jest napisana prostym i zrozumiałym językiem. Jej font jest lekko odstraszający i czytając kolejne strony miałem wrażenie jakbym cofnął się w czasie, ale nawiąże do tego nieco później.

Wrażenia

Przejdźmy dalej, czyli do planszy. Świetnie wykonana, jej kontury są lekko rozmazane, ale to tylko wzmacnia efekt areny, na której będą toczyć ciężkie boje nasi gladiatorzy. Na samym środku można zobaczyć efekty już rozegranych walk - wielka plama krwi, która sama musi wsiąknąć w piach.

   Soloniusz zaprasza Cię do swojej loży, gdzie będziesz mógł zobaczyć prawdziwe, krwawe i brutalne walki gladiatorów. Od początku jest coś nie tak, Twój wojownik słania się na nogach, wydaje się bezsilny w starciu ze słabszym przeciwnikiem. Co się dzieje? W reszcie nadchodzi ta chwila, Twój gladiator pada od rany, niezdolny do dalszej walki. Zgodnie z umową, którą zawarłeś na wszelki wypadek, Soloniusz musi go oszczędzić, kosztowało Cię to fortunę, jednak ten wojownik ma szansę być mistrzem. Uśmiechasz się pod nosem, gotów podziękować swojemu gospodarzowi, gdy ten nagle kieruje kciuk w dół, patrząc Ci prosto w oczy. Witaj w świecie Spartakusa!  Pierwszy kontakt  Pudełko nowości Games Factory, Spartakus: Krew i Zdrada zdobi tytułowy bohater serialu, przy czym od razu muszę powiedzieć, że grafiki na kartach oraz ilustracje w instrukcji nie należą do moich ulubionych. Jestem zwolennikiem rysowanej kreski, ale jestem w stanie zrozumieć wymogi licencyjne. Boki pudełka zdobi tytuł, a w jego wnętrzu znajdziemy cytaty prosto z serialu, jednak jeden z nich jest mocno ugrzeczniony, mimo zapewnień polskiego wydawcy, czyli Games Factory.            Instrukcja jest napisana prostym i zrozumiałym językiem. Jej font jest lekko odstraszający i czytając kolejne strony miałem wrażenie jakbym cofnął się w czasie, ale nawiąże do tego nieco później.  Wrażenia  Przejdźmy dalej, czyli do planszy. Świetnie wykonana, jej kontury są lekko rozmazane, ale to tylko wzmacnia efekt areny, na której będą toczyć ciężkie boje nasi gladiatorzy. Na samym środku można zobaczyć efekty już rozegranych walk - wielka plama krwi, która sama musi wsiąknąć w piach.    Karty rodów są nieźle wykonane, chociaż żałuję, że ich rewers jest w białym, a nie tak jak plansza, w czarnym kolorze. Dodatkowo, moje karty dojechały lekko wygięte w jedną stronę.    Dalej mamy masę monet, które będą cały czas w obiegu podczas gry. Każdy z rodów będzie to naprzemiennie bogacił się i ubożał, byleby przetrwać w tym okrutnym świecie. Żetony mistrzów, obrażeń, zaszczytów oraz rodów wyglądają jak te z lat 80. Ich grafiki są dość ekstrawaganckie i ciężko się do nich przyzwyczaić. Kostki to standardowe kości k6, nie wyróżniają się niczym szczególnym.      Karty dzielą się na karty Intryg oraz Targu. Pierwsze z nich dzielą się na Plany, Reakcje oraz Strażników. Każda z nich zawiera opis działania, wymagany wpływ do jej zagrania oraz ilość złota jaką dostaniemy za jej sprzedanie. Wszystkie karty w Spartakusie są lekko za cienkie, przez co łatwo je wygiąć i oznaczyć grubą linią złamania. A to w tej grze jest niedopuszczalne! Podczas fazy targu karty nie powinny się odróżniać. Dodatkowo zalecam zakoszulkowanie wszystkich kart od razu po ich rozpakowaniu.       Kart Targu to niewolnicy, którzy będą dla nas zarabiać i służyć oraz gladiatorzy. Ci będą reprezentować nasz dom na igrzyskach, przynosząc chwałę i bogactwo lub wieczny wstyd i hańbę. Co ciekawe, jeśli zostaniemy zmuszeni do wzięcia udziału w igrzyskach i wystawienia wojownika, możemy skorzystać z okazji i wysłać na arenę naszego niewolnika. Dla Pana będzie on w stanie zrobić wszystko. Przy okazji, żeby zwiększyć jego szansę na wygraną możemy podarować mu zbroję, broń lub coś specjalnego.          Na duży plus zaliczam czytelność wszystkich elementów. Font jest odpowiednio dopasowany, nie ma problemu ze zrozumieniem statystyk niewolników czy gladiatorów. Cytaty umieszczone na kartach postaci docenią zwłaszcza fani serialu. Mogę się przyczepić do jakości tłumaczenia niektórych kart - ich działania jest niedoprecyzowane, trzeba będzie się posiłkować FAQ lub forum.    Całość oceniam bardzo dobrze, dedykowana wypraska zdaje egzamin, wszystko mieści się idealnie, plansza jest dopasowana, pudło wypełnione po brzegi dzięki czemu wszystkie elementy Spartakusa pozostają na swoich miejscach. Klimat serialu wylewa się z poszczególnych elementów, zwłaszcza w kartach. Czas zebrać ekipę odważnych śmiałków i powbijać parę noży w plecy!  Plusy:  - świetna wypraska - znakomita jakość wydania planszy - wylewający się klimat - zachowane teksty kart z oryginalnego wydania - dobrze napisana instrukcja...,   Minusy:  - którą ciężko się czyta - cienkie karty - żetony z grafikami prosto z lat 80

Karty rodów są nieźle wykonane, chociaż żałuję, że ich rewers jest w białym, a nie tak jak plansza, w czarnym kolorze. Dodatkowo, moje karty dojechały lekko wygięte w jedną stronę.


Dalej mamy masę monet, które będą cały czas w obiegu podczas gry. Każdy z rodów będzie to naprzemiennie bogacił się i ubożał, byleby przetrwać w tym okrutnym świecie. Żetony mistrzów, obrażeń, zaszczytów oraz rodów wyglądają jak te z lat 80. Ich grafiki są dość ekstrawaganckie i ciężko się do nich przyzwyczaić. Kostki to standardowe kości k6, nie wyróżniają się niczym szczególnym.

   Soloniusz zaprasza Cię do swojej loży, gdzie będziesz mógł zobaczyć prawdziwe, krwawe i brutalne walki gladiatorów. Od początku jest coś nie tak, Twój wojownik słania się na nogach, wydaje się bezsilny w starciu ze słabszym przeciwnikiem. Co się dzieje? W reszcie nadchodzi ta chwila, Twój gladiator pada od rany, niezdolny do dalszej walki. Zgodnie z umową, którą zawarłeś na wszelki wypadek, Soloniusz musi go oszczędzić, kosztowało Cię to fortunę, jednak ten wojownik ma szansę być mistrzem. Uśmiechasz się pod nosem, gotów podziękować swojemu gospodarzowi, gdy ten nagle kieruje kciuk w dół, patrząc Ci prosto w oczy. Witaj w świecie Spartakusa!  Pierwszy kontakt  Pudełko nowości Games Factory, Spartakus: Krew i Zdrada zdobi tytułowy bohater serialu, przy czym od razu muszę powiedzieć, że grafiki na kartach oraz ilustracje w instrukcji nie należą do moich ulubionych. Jestem zwolennikiem rysowanej kreski, ale jestem w stanie zrozumieć wymogi licencyjne. Boki pudełka zdobi tytuł, a w jego wnętrzu znajdziemy cytaty prosto z serialu, jednak jeden z nich jest mocno ugrzeczniony, mimo zapewnień polskiego wydawcy, czyli Games Factory.            Instrukcja jest napisana prostym i zrozumiałym językiem. Jej font jest lekko odstraszający i czytając kolejne strony miałem wrażenie jakbym cofnął się w czasie, ale nawiąże do tego nieco później.  Wrażenia  Przejdźmy dalej, czyli do planszy. Świetnie wykonana, jej kontury są lekko rozmazane, ale to tylko wzmacnia efekt areny, na której będą toczyć ciężkie boje nasi gladiatorzy. Na samym środku można zobaczyć efekty już rozegranych walk - wielka plama krwi, która sama musi wsiąknąć w piach.    Karty rodów są nieźle wykonane, chociaż żałuję, że ich rewers jest w białym, a nie tak jak plansza, w czarnym kolorze. Dodatkowo, moje karty dojechały lekko wygięte w jedną stronę.    Dalej mamy masę monet, które będą cały czas w obiegu podczas gry. Każdy z rodów będzie to naprzemiennie bogacił się i ubożał, byleby przetrwać w tym okrutnym świecie. Żetony mistrzów, obrażeń, zaszczytów oraz rodów wyglądają jak te z lat 80. Ich grafiki są dość ekstrawaganckie i ciężko się do nich przyzwyczaić. Kostki to standardowe kości k6, nie wyróżniają się niczym szczególnym.      Karty dzielą się na karty Intryg oraz Targu. Pierwsze z nich dzielą się na Plany, Reakcje oraz Strażników. Każda z nich zawiera opis działania, wymagany wpływ do jej zagrania oraz ilość złota jaką dostaniemy za jej sprzedanie. Wszystkie karty w Spartakusie są lekko za cienkie, przez co łatwo je wygiąć i oznaczyć grubą linią złamania. A to w tej grze jest niedopuszczalne! Podczas fazy targu karty nie powinny się odróżniać. Dodatkowo zalecam zakoszulkowanie wszystkich kart od razu po ich rozpakowaniu.       Kart Targu to niewolnicy, którzy będą dla nas zarabiać i służyć oraz gladiatorzy. Ci będą reprezentować nasz dom na igrzyskach, przynosząc chwałę i bogactwo lub wieczny wstyd i hańbę. Co ciekawe, jeśli zostaniemy zmuszeni do wzięcia udziału w igrzyskach i wystawienia wojownika, możemy skorzystać z okazji i wysłać na arenę naszego niewolnika. Dla Pana będzie on w stanie zrobić wszystko. Przy okazji, żeby zwiększyć jego szansę na wygraną możemy podarować mu zbroję, broń lub coś specjalnego.          Na duży plus zaliczam czytelność wszystkich elementów. Font jest odpowiednio dopasowany, nie ma problemu ze zrozumieniem statystyk niewolników czy gladiatorów. Cytaty umieszczone na kartach postaci docenią zwłaszcza fani serialu. Mogę się przyczepić do jakości tłumaczenia niektórych kart - ich działania jest niedoprecyzowane, trzeba będzie się posiłkować FAQ lub forum.    Całość oceniam bardzo dobrze, dedykowana wypraska zdaje egzamin, wszystko mieści się idealnie, plansza jest dopasowana, pudło wypełnione po brzegi dzięki czemu wszystkie elementy Spartakusa pozostają na swoich miejscach. Klimat serialu wylewa się z poszczególnych elementów, zwłaszcza w kartach. Czas zebrać ekipę odważnych śmiałków i powbijać parę noży w plecy!  Plusy:  - świetna wypraska - znakomita jakość wydania planszy - wylewający się klimat - zachowane teksty kart z oryginalnego wydania - dobrze napisana instrukcja...,   Minusy:  - którą ciężko się czyta - cienkie karty - żetony z grafikami prosto z lat 80


Karty dzielą się na karty Intryg oraz Targu. Pierwsze z nich dzielą się na Plany, Reakcje oraz Strażników. Każda z nich zawiera opis działania, wymagany wpływ do jej zagrania oraz ilość złota jaką dostaniemy za jej sprzedanie. Wszystkie karty w Spartakusie są lekko za cienkie, przez co łatwo je wygiąć i oznaczyć grubą linią złamania. A to w tej grze jest niedopuszczalne! Podczas fazy targu karty nie powinny się odróżniać. Dodatkowo zalecam zakoszulkowanie wszystkich kart od razu po ich rozpakowaniu.

   Soloniusz zaprasza Cię do swojej loży, gdzie będziesz mógł zobaczyć prawdziwe, krwawe i brutalne walki gladiatorów. Od początku jest coś nie tak, Twój wojownik słania się na nogach, wydaje się bezsilny w starciu ze słabszym przeciwnikiem. Co się dzieje? W reszcie nadchodzi ta chwila, Twój gladiator pada od rany, niezdolny do dalszej walki. Zgodnie z umową, którą zawarłeś na wszelki wypadek, Soloniusz musi go oszczędzić, kosztowało Cię to fortunę, jednak ten wojownik ma szansę być mistrzem. Uśmiechasz się pod nosem, gotów podziękować swojemu gospodarzowi, gdy ten nagle kieruje kciuk w dół, patrząc Ci prosto w oczy. Witaj w świecie Spartakusa!  Pierwszy kontakt  Pudełko nowości Games Factory, Spartakus: Krew i Zdrada zdobi tytułowy bohater serialu, przy czym od razu muszę powiedzieć, że grafiki na kartach oraz ilustracje w instrukcji nie należą do moich ulubionych. Jestem zwolennikiem rysowanej kreski, ale jestem w stanie zrozumieć wymogi licencyjne. Boki pudełka zdobi tytuł, a w jego wnętrzu znajdziemy cytaty prosto z serialu, jednak jeden z nich jest mocno ugrzeczniony, mimo zapewnień polskiego wydawcy, czyli Games Factory.            Instrukcja jest napisana prostym i zrozumiałym językiem. Jej font jest lekko odstraszający i czytając kolejne strony miałem wrażenie jakbym cofnął się w czasie, ale nawiąże do tego nieco później.  Wrażenia  Przejdźmy dalej, czyli do planszy. Świetnie wykonana, jej kontury są lekko rozmazane, ale to tylko wzmacnia efekt areny, na której będą toczyć ciężkie boje nasi gladiatorzy. Na samym środku można zobaczyć efekty już rozegranych walk - wielka plama krwi, która sama musi wsiąknąć w piach.    Karty rodów są nieźle wykonane, chociaż żałuję, że ich rewers jest w białym, a nie tak jak plansza, w czarnym kolorze. Dodatkowo, moje karty dojechały lekko wygięte w jedną stronę.    Dalej mamy masę monet, które będą cały czas w obiegu podczas gry. Każdy z rodów będzie to naprzemiennie bogacił się i ubożał, byleby przetrwać w tym okrutnym świecie. Żetony mistrzów, obrażeń, zaszczytów oraz rodów wyglądają jak te z lat 80. Ich grafiki są dość ekstrawaganckie i ciężko się do nich przyzwyczaić. Kostki to standardowe kości k6, nie wyróżniają się niczym szczególnym.      Karty dzielą się na karty Intryg oraz Targu. Pierwsze z nich dzielą się na Plany, Reakcje oraz Strażników. Każda z nich zawiera opis działania, wymagany wpływ do jej zagrania oraz ilość złota jaką dostaniemy za jej sprzedanie. Wszystkie karty w Spartakusie są lekko za cienkie, przez co łatwo je wygiąć i oznaczyć grubą linią złamania. A to w tej grze jest niedopuszczalne! Podczas fazy targu karty nie powinny się odróżniać. Dodatkowo zalecam zakoszulkowanie wszystkich kart od razu po ich rozpakowaniu.       Kart Targu to niewolnicy, którzy będą dla nas zarabiać i służyć oraz gladiatorzy. Ci będą reprezentować nasz dom na igrzyskach, przynosząc chwałę i bogactwo lub wieczny wstyd i hańbę. Co ciekawe, jeśli zostaniemy zmuszeni do wzięcia udziału w igrzyskach i wystawienia wojownika, możemy skorzystać z okazji i wysłać na arenę naszego niewolnika. Dla Pana będzie on w stanie zrobić wszystko. Przy okazji, żeby zwiększyć jego szansę na wygraną możemy podarować mu zbroję, broń lub coś specjalnego.          Na duży plus zaliczam czytelność wszystkich elementów. Font jest odpowiednio dopasowany, nie ma problemu ze zrozumieniem statystyk niewolników czy gladiatorów. Cytaty umieszczone na kartach postaci docenią zwłaszcza fani serialu. Mogę się przyczepić do jakości tłumaczenia niektórych kart - ich działania jest niedoprecyzowane, trzeba będzie się posiłkować FAQ lub forum.    Całość oceniam bardzo dobrze, dedykowana wypraska zdaje egzamin, wszystko mieści się idealnie, plansza jest dopasowana, pudło wypełnione po brzegi dzięki czemu wszystkie elementy Spartakusa pozostają na swoich miejscach. Klimat serialu wylewa się z poszczególnych elementów, zwłaszcza w kartach. Czas zebrać ekipę odważnych śmiałków i powbijać parę noży w plecy!  Plusy:  - świetna wypraska - znakomita jakość wydania planszy - wylewający się klimat - zachowane teksty kart z oryginalnego wydania - dobrze napisana instrukcja...,   Minusy:  - którą ciężko się czyta - cienkie karty - żetony z grafikami prosto z lat 80

   Soloniusz zaprasza Cię do swojej loży, gdzie będziesz mógł zobaczyć prawdziwe, krwawe i brutalne walki gladiatorów. Od początku jest coś nie tak, Twój wojownik słania się na nogach, wydaje się bezsilny w starciu ze słabszym przeciwnikiem. Co się dzieje? W reszcie nadchodzi ta chwila, Twój gladiator pada od rany, niezdolny do dalszej walki. Zgodnie z umową, którą zawarłeś na wszelki wypadek, Soloniusz musi go oszczędzić, kosztowało Cię to fortunę, jednak ten wojownik ma szansę być mistrzem. Uśmiechasz się pod nosem, gotów podziękować swojemu gospodarzowi, gdy ten nagle kieruje kciuk w dół, patrząc Ci prosto w oczy. Witaj w świecie Spartakusa!  Pierwszy kontakt  Pudełko nowości Games Factory, Spartakus: Krew i Zdrada zdobi tytułowy bohater serialu, przy czym od razu muszę powiedzieć, że grafiki na kartach oraz ilustracje w instrukcji nie należą do moich ulubionych. Jestem zwolennikiem rysowanej kreski, ale jestem w stanie zrozumieć wymogi licencyjne. Boki pudełka zdobi tytuł, a w jego wnętrzu znajdziemy cytaty prosto z serialu, jednak jeden z nich jest mocno ugrzeczniony, mimo zapewnień polskiego wydawcy, czyli Games Factory.            Instrukcja jest napisana prostym i zrozumiałym językiem. Jej font jest lekko odstraszający i czytając kolejne strony miałem wrażenie jakbym cofnął się w czasie, ale nawiąże do tego nieco później.  Wrażenia  Przejdźmy dalej, czyli do planszy. Świetnie wykonana, jej kontury są lekko rozmazane, ale to tylko wzmacnia efekt areny, na której będą toczyć ciężkie boje nasi gladiatorzy. Na samym środku można zobaczyć efekty już rozegranych walk - wielka plama krwi, która sama musi wsiąknąć w piach.    Karty rodów są nieźle wykonane, chociaż żałuję, że ich rewers jest w białym, a nie tak jak plansza, w czarnym kolorze. Dodatkowo, moje karty dojechały lekko wygięte w jedną stronę.    Dalej mamy masę monet, które będą cały czas w obiegu podczas gry. Każdy z rodów będzie to naprzemiennie bogacił się i ubożał, byleby przetrwać w tym okrutnym świecie. Żetony mistrzów, obrażeń, zaszczytów oraz rodów wyglądają jak te z lat 80. Ich grafiki są dość ekstrawaganckie i ciężko się do nich przyzwyczaić. Kostki to standardowe kości k6, nie wyróżniają się niczym szczególnym.      Karty dzielą się na karty Intryg oraz Targu. Pierwsze z nich dzielą się na Plany, Reakcje oraz Strażników. Każda z nich zawiera opis działania, wymagany wpływ do jej zagrania oraz ilość złota jaką dostaniemy za jej sprzedanie. Wszystkie karty w Spartakusie są lekko za cienkie, przez co łatwo je wygiąć i oznaczyć grubą linią złamania. A to w tej grze jest niedopuszczalne! Podczas fazy targu karty nie powinny się odróżniać. Dodatkowo zalecam zakoszulkowanie wszystkich kart od razu po ich rozpakowaniu.       Kart Targu to niewolnicy, którzy będą dla nas zarabiać i służyć oraz gladiatorzy. Ci będą reprezentować nasz dom na igrzyskach, przynosząc chwałę i bogactwo lub wieczny wstyd i hańbę. Co ciekawe, jeśli zostaniemy zmuszeni do wzięcia udziału w igrzyskach i wystawienia wojownika, możemy skorzystać z okazji i wysłać na arenę naszego niewolnika. Dla Pana będzie on w stanie zrobić wszystko. Przy okazji, żeby zwiększyć jego szansę na wygraną możemy podarować mu zbroję, broń lub coś specjalnego.          Na duży plus zaliczam czytelność wszystkich elementów. Font jest odpowiednio dopasowany, nie ma problemu ze zrozumieniem statystyk niewolników czy gladiatorów. Cytaty umieszczone na kartach postaci docenią zwłaszcza fani serialu. Mogę się przyczepić do jakości tłumaczenia niektórych kart - ich działania jest niedoprecyzowane, trzeba będzie się posiłkować FAQ lub forum.    Całość oceniam bardzo dobrze, dedykowana wypraska zdaje egzamin, wszystko mieści się idealnie, plansza jest dopasowana, pudło wypełnione po brzegi dzięki czemu wszystkie elementy Spartakusa pozostają na swoich miejscach. Klimat serialu wylewa się z poszczególnych elementów, zwłaszcza w kartach. Czas zebrać ekipę odważnych śmiałków i powbijać parę noży w plecy!  Plusy:  - świetna wypraska - znakomita jakość wydania planszy - wylewający się klimat - zachowane teksty kart z oryginalnego wydania - dobrze napisana instrukcja...,   Minusy:  - którą ciężko się czyta - cienkie karty - żetony z grafikami prosto z lat 80

Kart Targu to niewolnicy, którzy będą dla nas zarabiać i służyć oraz gladiatorzy. Ci będą reprezentować nasz dom na igrzyskach, przynosząc chwałę i bogactwo lub wieczny wstyd i hańbę. Co ciekawe, jeśli zostaniemy zmuszeni do wzięcia udziału w igrzyskach i wystawienia wojownika, możemy skorzystać z okazji i wysłać na arenę naszego niewolnika. Dla Pana będzie on w stanie zrobić wszystko. Przy okazji, żeby zwiększyć jego szansę na wygraną możemy podarować mu zbroję, broń lub coś specjalnego.

   Soloniusz zaprasza Cię do swojej loży, gdzie będziesz mógł zobaczyć prawdziwe, krwawe i brutalne walki gladiatorów. Od początku jest coś nie tak, Twój wojownik słania się na nogach, wydaje się bezsilny w starciu ze słabszym przeciwnikiem. Co się dzieje? W reszcie nadchodzi ta chwila, Twój gladiator pada od rany, niezdolny do dalszej walki. Zgodnie z umową, którą zawarłeś na wszelki wypadek, Soloniusz musi go oszczędzić, kosztowało Cię to fortunę, jednak ten wojownik ma szansę być mistrzem. Uśmiechasz się pod nosem, gotów podziękować swojemu gospodarzowi, gdy ten nagle kieruje kciuk w dół, patrząc Ci prosto w oczy. Witaj w świecie Spartakusa!  Pierwszy kontakt  Pudełko nowości Games Factory, Spartakus: Krew i Zdrada zdobi tytułowy bohater serialu, przy czym od razu muszę powiedzieć, że grafiki na kartach oraz ilustracje w instrukcji nie należą do moich ulubionych. Jestem zwolennikiem rysowanej kreski, ale jestem w stanie zrozumieć wymogi licencyjne. Boki pudełka zdobi tytuł, a w jego wnętrzu znajdziemy cytaty prosto z serialu, jednak jeden z nich jest mocno ugrzeczniony, mimo zapewnień polskiego wydawcy, czyli Games Factory.            Instrukcja jest napisana prostym i zrozumiałym językiem. Jej font jest lekko odstraszający i czytając kolejne strony miałem wrażenie jakbym cofnął się w czasie, ale nawiąże do tego nieco później.  Wrażenia  Przejdźmy dalej, czyli do planszy. Świetnie wykonana, jej kontury są lekko rozmazane, ale to tylko wzmacnia efekt areny, na której będą toczyć ciężkie boje nasi gladiatorzy. Na samym środku można zobaczyć efekty już rozegranych walk - wielka plama krwi, która sama musi wsiąknąć w piach.    Karty rodów są nieźle wykonane, chociaż żałuję, że ich rewers jest w białym, a nie tak jak plansza, w czarnym kolorze. Dodatkowo, moje karty dojechały lekko wygięte w jedną stronę.    Dalej mamy masę monet, które będą cały czas w obiegu podczas gry. Każdy z rodów będzie to naprzemiennie bogacił się i ubożał, byleby przetrwać w tym okrutnym świecie. Żetony mistrzów, obrażeń, zaszczytów oraz rodów wyglądają jak te z lat 80. Ich grafiki są dość ekstrawaganckie i ciężko się do nich przyzwyczaić. Kostki to standardowe kości k6, nie wyróżniają się niczym szczególnym.      Karty dzielą się na karty Intryg oraz Targu. Pierwsze z nich dzielą się na Plany, Reakcje oraz Strażników. Każda z nich zawiera opis działania, wymagany wpływ do jej zagrania oraz ilość złota jaką dostaniemy za jej sprzedanie. Wszystkie karty w Spartakusie są lekko za cienkie, przez co łatwo je wygiąć i oznaczyć grubą linią złamania. A to w tej grze jest niedopuszczalne! Podczas fazy targu karty nie powinny się odróżniać. Dodatkowo zalecam zakoszulkowanie wszystkich kart od razu po ich rozpakowaniu.       Kart Targu to niewolnicy, którzy będą dla nas zarabiać i służyć oraz gladiatorzy. Ci będą reprezentować nasz dom na igrzyskach, przynosząc chwałę i bogactwo lub wieczny wstyd i hańbę. Co ciekawe, jeśli zostaniemy zmuszeni do wzięcia udziału w igrzyskach i wystawienia wojownika, możemy skorzystać z okazji i wysłać na arenę naszego niewolnika. Dla Pana będzie on w stanie zrobić wszystko. Przy okazji, żeby zwiększyć jego szansę na wygraną możemy podarować mu zbroję, broń lub coś specjalnego.          Na duży plus zaliczam czytelność wszystkich elementów. Font jest odpowiednio dopasowany, nie ma problemu ze zrozumieniem statystyk niewolników czy gladiatorów. Cytaty umieszczone na kartach postaci docenią zwłaszcza fani serialu. Mogę się przyczepić do jakości tłumaczenia niektórych kart - ich działania jest niedoprecyzowane, trzeba będzie się posiłkować FAQ lub forum.    Całość oceniam bardzo dobrze, dedykowana wypraska zdaje egzamin, wszystko mieści się idealnie, plansza jest dopasowana, pudło wypełnione po brzegi dzięki czemu wszystkie elementy Spartakusa pozostają na swoich miejscach. Klimat serialu wylewa się z poszczególnych elementów, zwłaszcza w kartach. Czas zebrać ekipę odważnych śmiałków i powbijać parę noży w plecy!  Plusy:  - świetna wypraska - znakomita jakość wydania planszy - wylewający się klimat - zachowane teksty kart z oryginalnego wydania - dobrze napisana instrukcja...,   Minusy:  - którą ciężko się czyta - cienkie karty - żetony z grafikami prosto z lat 80


   Soloniusz zaprasza Cię do swojej loży, gdzie będziesz mógł zobaczyć prawdziwe, krwawe i brutalne walki gladiatorów. Od początku jest coś nie tak, Twój wojownik słania się na nogach, wydaje się bezsilny w starciu ze słabszym przeciwnikiem. Co się dzieje? W reszcie nadchodzi ta chwila, Twój gladiator pada od rany, niezdolny do dalszej walki. Zgodnie z umową, którą zawarłeś na wszelki wypadek, Soloniusz musi go oszczędzić, kosztowało Cię to fortunę, jednak ten wojownik ma szansę być mistrzem. Uśmiechasz się pod nosem, gotów podziękować swojemu gospodarzowi, gdy ten nagle kieruje kciuk w dół, patrząc Ci prosto w oczy. Witaj w świecie Spartakusa!  Pierwszy kontakt  Pudełko nowości Games Factory, Spartakus: Krew i Zdrada zdobi tytułowy bohater serialu, przy czym od razu muszę powiedzieć, że grafiki na kartach oraz ilustracje w instrukcji nie należą do moich ulubionych. Jestem zwolennikiem rysowanej kreski, ale jestem w stanie zrozumieć wymogi licencyjne. Boki pudełka zdobi tytuł, a w jego wnętrzu znajdziemy cytaty prosto z serialu, jednak jeden z nich jest mocno ugrzeczniony, mimo zapewnień polskiego wydawcy, czyli Games Factory.            Instrukcja jest napisana prostym i zrozumiałym językiem. Jej font jest lekko odstraszający i czytając kolejne strony miałem wrażenie jakbym cofnął się w czasie, ale nawiąże do tego nieco później.  Wrażenia  Przejdźmy dalej, czyli do planszy. Świetnie wykonana, jej kontury są lekko rozmazane, ale to tylko wzmacnia efekt areny, na której będą toczyć ciężkie boje nasi gladiatorzy. Na samym środku można zobaczyć efekty już rozegranych walk - wielka plama krwi, która sama musi wsiąknąć w piach.    Karty rodów są nieźle wykonane, chociaż żałuję, że ich rewers jest w białym, a nie tak jak plansza, w czarnym kolorze. Dodatkowo, moje karty dojechały lekko wygięte w jedną stronę.    Dalej mamy masę monet, które będą cały czas w obiegu podczas gry. Każdy z rodów będzie to naprzemiennie bogacił się i ubożał, byleby przetrwać w tym okrutnym świecie. Żetony mistrzów, obrażeń, zaszczytów oraz rodów wyglądają jak te z lat 80. Ich grafiki są dość ekstrawaganckie i ciężko się do nich przyzwyczaić. Kostki to standardowe kości k6, nie wyróżniają się niczym szczególnym.      Karty dzielą się na karty Intryg oraz Targu. Pierwsze z nich dzielą się na Plany, Reakcje oraz Strażników. Każda z nich zawiera opis działania, wymagany wpływ do jej zagrania oraz ilość złota jaką dostaniemy za jej sprzedanie. Wszystkie karty w Spartakusie są lekko za cienkie, przez co łatwo je wygiąć i oznaczyć grubą linią złamania. A to w tej grze jest niedopuszczalne! Podczas fazy targu karty nie powinny się odróżniać. Dodatkowo zalecam zakoszulkowanie wszystkich kart od razu po ich rozpakowaniu.       Kart Targu to niewolnicy, którzy będą dla nas zarabiać i służyć oraz gladiatorzy. Ci będą reprezentować nasz dom na igrzyskach, przynosząc chwałę i bogactwo lub wieczny wstyd i hańbę. Co ciekawe, jeśli zostaniemy zmuszeni do wzięcia udziału w igrzyskach i wystawienia wojownika, możemy skorzystać z okazji i wysłać na arenę naszego niewolnika. Dla Pana będzie on w stanie zrobić wszystko. Przy okazji, żeby zwiększyć jego szansę na wygraną możemy podarować mu zbroję, broń lub coś specjalnego.          Na duży plus zaliczam czytelność wszystkich elementów. Font jest odpowiednio dopasowany, nie ma problemu ze zrozumieniem statystyk niewolników czy gladiatorów. Cytaty umieszczone na kartach postaci docenią zwłaszcza fani serialu. Mogę się przyczepić do jakości tłumaczenia niektórych kart - ich działania jest niedoprecyzowane, trzeba będzie się posiłkować FAQ lub forum.    Całość oceniam bardzo dobrze, dedykowana wypraska zdaje egzamin, wszystko mieści się idealnie, plansza jest dopasowana, pudło wypełnione po brzegi dzięki czemu wszystkie elementy Spartakusa pozostają na swoich miejscach. Klimat serialu wylewa się z poszczególnych elementów, zwłaszcza w kartach. Czas zebrać ekipę odważnych śmiałków i powbijać parę noży w plecy!  Plusy:  - świetna wypraska - znakomita jakość wydania planszy - wylewający się klimat - zachowane teksty kart z oryginalnego wydania - dobrze napisana instrukcja...,   Minusy:  - którą ciężko się czyta - cienkie karty - żetony z grafikami prosto z lat 80

Na duży plus zaliczam czytelność wszystkich elementów. Font jest odpowiednio dopasowany, nie ma problemu ze zrozumieniem statystyk niewolników czy gladiatorów. Cytaty umieszczone na kartach postaci docenią zwłaszcza fani serialu. Mogę się przyczepić do jakości tłumaczenia niektórych kart - ich działania jest niedoprecyzowane, trzeba będzie się posiłkować FAQ lub forum.

   Soloniusz zaprasza Cię do swojej loży, gdzie będziesz mógł zobaczyć prawdziwe, krwawe i brutalne walki gladiatorów. Od początku jest coś nie tak, Twój wojownik słania się na nogach, wydaje się bezsilny w starciu ze słabszym przeciwnikiem. Co się dzieje? W reszcie nadchodzi ta chwila, Twój gladiator pada od rany, niezdolny do dalszej walki. Zgodnie z umową, którą zawarłeś na wszelki wypadek, Soloniusz musi go oszczędzić, kosztowało Cię to fortunę, jednak ten wojownik ma szansę być mistrzem. Uśmiechasz się pod nosem, gotów podziękować swojemu gospodarzowi, gdy ten nagle kieruje kciuk w dół, patrząc Ci prosto w oczy. Witaj w świecie Spartakusa!  Pierwszy kontakt  Pudełko nowości Games Factory, Spartakus: Krew i Zdrada zdobi tytułowy bohater serialu, przy czym od razu muszę powiedzieć, że grafiki na kartach oraz ilustracje w instrukcji nie należą do moich ulubionych. Jestem zwolennikiem rysowanej kreski, ale jestem w stanie zrozumieć wymogi licencyjne. Boki pudełka zdobi tytuł, a w jego wnętrzu znajdziemy cytaty prosto z serialu, jednak jeden z nich jest mocno ugrzeczniony, mimo zapewnień polskiego wydawcy, czyli Games Factory.            Instrukcja jest napisana prostym i zrozumiałym językiem. Jej font jest lekko odstraszający i czytając kolejne strony miałem wrażenie jakbym cofnął się w czasie, ale nawiąże do tego nieco później.  Wrażenia  Przejdźmy dalej, czyli do planszy. Świetnie wykonana, jej kontury są lekko rozmazane, ale to tylko wzmacnia efekt areny, na której będą toczyć ciężkie boje nasi gladiatorzy. Na samym środku można zobaczyć efekty już rozegranych walk - wielka plama krwi, która sama musi wsiąknąć w piach.    Karty rodów są nieźle wykonane, chociaż żałuję, że ich rewers jest w białym, a nie tak jak plansza, w czarnym kolorze. Dodatkowo, moje karty dojechały lekko wygięte w jedną stronę.    Dalej mamy masę monet, które będą cały czas w obiegu podczas gry. Każdy z rodów będzie to naprzemiennie bogacił się i ubożał, byleby przetrwać w tym okrutnym świecie. Żetony mistrzów, obrażeń, zaszczytów oraz rodów wyglądają jak te z lat 80. Ich grafiki są dość ekstrawaganckie i ciężko się do nich przyzwyczaić. Kostki to standardowe kości k6, nie wyróżniają się niczym szczególnym.      Karty dzielą się na karty Intryg oraz Targu. Pierwsze z nich dzielą się na Plany, Reakcje oraz Strażników. Każda z nich zawiera opis działania, wymagany wpływ do jej zagrania oraz ilość złota jaką dostaniemy za jej sprzedanie. Wszystkie karty w Spartakusie są lekko za cienkie, przez co łatwo je wygiąć i oznaczyć grubą linią złamania. A to w tej grze jest niedopuszczalne! Podczas fazy targu karty nie powinny się odróżniać. Dodatkowo zalecam zakoszulkowanie wszystkich kart od razu po ich rozpakowaniu.       Kart Targu to niewolnicy, którzy będą dla nas zarabiać i służyć oraz gladiatorzy. Ci będą reprezentować nasz dom na igrzyskach, przynosząc chwałę i bogactwo lub wieczny wstyd i hańbę. Co ciekawe, jeśli zostaniemy zmuszeni do wzięcia udziału w igrzyskach i wystawienia wojownika, możemy skorzystać z okazji i wysłać na arenę naszego niewolnika. Dla Pana będzie on w stanie zrobić wszystko. Przy okazji, żeby zwiększyć jego szansę na wygraną możemy podarować mu zbroję, broń lub coś specjalnego.          Na duży plus zaliczam czytelność wszystkich elementów. Font jest odpowiednio dopasowany, nie ma problemu ze zrozumieniem statystyk niewolników czy gladiatorów. Cytaty umieszczone na kartach postaci docenią zwłaszcza fani serialu. Mogę się przyczepić do jakości tłumaczenia niektórych kart - ich działania jest niedoprecyzowane, trzeba będzie się posiłkować FAQ lub forum.    Całość oceniam bardzo dobrze, dedykowana wypraska zdaje egzamin, wszystko mieści się idealnie, plansza jest dopasowana, pudło wypełnione po brzegi dzięki czemu wszystkie elementy Spartakusa pozostają na swoich miejscach. Klimat serialu wylewa się z poszczególnych elementów, zwłaszcza w kartach. Czas zebrać ekipę odważnych śmiałków i powbijać parę noży w plecy!  Plusy:  - świetna wypraska - znakomita jakość wydania planszy - wylewający się klimat - zachowane teksty kart z oryginalnego wydania - dobrze napisana instrukcja...,   Minusy:  - którą ciężko się czyta - cienkie karty - żetony z grafikami prosto z lat 80

Całość oceniam bardzo dobrze, dedykowana wypraska zdaje egzamin, wszystko mieści się idealnie, plansza jest dopasowana, pudło wypełnione po brzegi dzięki czemu wszystkie elementy Spartakusa pozostają na swoich miejscach. Klimat serialu wylewa się z poszczególnych elementów, zwłaszcza w kartach. Czas zebrać ekipę odważnych śmiałków i powbijać parę noży w plecy!

Plusy:

- świetna wypraska
- znakomita jakość wydania planszy
- wylewający się klimat
- zachowane teksty kart z oryginalnego wydania
- dobrze napisana instrukcja...,

 Minusy:

- którą ciężko się czyta
- cienkie karty
- żetony z grafikami prosto z lat 80



Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz