Wielka Ucieczka - RECENZJA



Piraci to mieli klawe życie.. No nie do końca! Historyczne źródła mówią o trudnym, brutalnym, pełnym niebezpieczeństw życiu. Nikt do końca nie mógł być pewny czy dożyje jutra, czy jego załoga się nie zbuntuje, czy okręt, który pojawił się na horyzoncie to kupiecka łajba czy dobrze ukryta, wojenna korweta. Cartagena de Indias to miasto położone w północnej części Kolumbii nad Morzem Karaibskim. W przeszłości była jednym z najbogatszych portów kraju, przez co stała się niezwykle interesująca dla wszelkiej maści piratów. Podobno, w 1672 roku grupie piratów udało się zbiec z mocno ufortyfikowanego miasta z wieloma kosztownościami. Właśnie o tym zdarzeniu opowiada nowość wydawnictwa Nasza Księgarnia - Wielka Ucieczka.

Za co zapłacisz?

Szczegółowy opis zawartości pudełka z Wielką Ucieczką znajdziecie w UNBOXINGU opublikowanym na blogu. Całość prezentuje się naprawdę znakomicie, a klimatu dopełnia genialna grafika na okładce. Różnorakie dodatki od wydawnictwa to czysty profesjonalizm, a także miła niespodzianka dla wszystkich graczy, bo kto nie lubi otrzymywać prezentów? SCD na poziomie 89 złotych to uczciwa propozycja - ilość dóbr w pudełku jest tego warta!


Uciekamy!

Gracze wcielają się w grupkę piratów, którzy muszą spróbować uciec z więziennej celi lub niebezpiecznej amazońskiej dżungli. Kafle z trasą są dwustronne i to od graczy zależy, na co się zdecydują - tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia, zasady gry w zależność od wyboru niczym się nie różnią. Każdy z graczy otrzymuje zestaw 6 meepli w wybranym kolorze oraz kafel z banderą. Dobieramy karty i tak przygotowani jesteście gotowi do gry w Wielką Ucieczkę. Gracz w swojej turze może wykonać trzy ruchy: przesunąć swojego pirata lub dobrać kartę.

- Poruszanie piratem jest banalnie proste. Wykładamy na stół wybraną kartę i przesuwamy wybranego pionka na najbliższe pole z grafiką, która widnieje na karcie. Jeśli najbliższe pole jest zajęte przez innego pirata, idziemy dalej i szukamy wolnego pola.

- Dobranie karty odbywa się na następującej zasadzie: cofamy naszego pirata na pole zajęte przez innego pionka. Jeśli znajduje się tam jeden pirat dobieramy jedną kartą, jeśli dwóch - dobieramy dwie karty, itd.

Gramy tak do momentu, aż któryś z graczy doprowadzi wszystkich swoich piratów na łajbę.


Warianty dodatkowe

Wielka Ucieczka oferuje Wam możliwość modyfikacji pewnych zasad i rozegrania partyjki w wariancie dodatkowym. I tak, Z Kartageny na Tortugę pozwala na manipulację łodzią, Kapitan Morgan daje możliwość zdobywania kart poprzez przesuwanie do przodu pionków rywali, Limit Kart wymusza trzymanie na ręce tylko 7 kart, a Piracka Zagrywka wprowadza nowe zasady do symboli na kartach. Muszę przyznać, że w naszym gronie najlepiej sprawdził się Kapitan Morgan - interakcja na planszy znacząco się zwiększa, a każdy z graczy musi przemyśleć dwa razy, czy faktycznie opłaca ruszyć się wybranym pionkiem do przodu. Najsłabiej wypadła Piracka Zagrywka - ciężko było ogarnąć wszystkie nowe zasady dotyczące kart, a instrukcja wędrowała z rąk do rąk. Zagraliśmy raz i już nie wróciliśmy do tego wariantu.

   Piraci to mieli klawe życie.. No nie do końca! Historyczne źródła mówią o trudnym, brutalnym, pełnym niebezpieczeństw życiu. Nikt do końca nie mógł być pewny czy dożyje jutra, czy jego załoga się nie zbuntuje, czy okręt, który pojawił się na horyzoncie to kupiecka łajba czy dobrze ukryta, wojenna korweta. Cartagena de Indias to miasto położone w północnej części Kolumbii nad Morzem Karaibskim. W przeszłości była jednym z najbogatszych portów kraju, przez co stała się niezwykle interesująca dla wszelkiej maści piratów. Podobno, w 1672 roku grupie piratów udało się zbiec z mocno ufortyfikowanego miasta z wieloma kosztownościami. Właśnie o tym zdarzeniu opowiada nowość wydawnictwa Nasza Księgarnia - Wielka Ucieczka.  Za co zapłacisz?  Szczegółowy opis zawartości pudełka z Wielką Ucieczką znajdziecie w UNBOXINGU opublikowanym na blogu. Całość prezentuje się naprawdę znakomicie, a klimatu dopełnia genialna grafika na okładce. Różnorakie dodatki od wydawnictwa to czysty profesjonalizm, a także miła niespodzianka dla wszystkich graczy, bo kto nie lubi otrzymywać prezentów? SCD na poziomie 89 złotych to uczciwa propozycja - ilość dóbr w pudełku jest tego warta!    Uciekamy!  Gracze wcielają się w grupkę piratów, którzy muszą spróbować uciec z więziennej celi lub niebezpiecznej amazońskiej dżungli. Kafle z trasą są dwustronne i to od graczy zależy, na co się zdecydują - tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia, zasady gry w zależność od wyboru niczym się nie różnią. Każdy z graczy otrzymuje zestaw 6 meepli w wybranym kolorze oraz kafel z banderą. Dobieramy karty i tak przygotowani jesteście gotowi do gry w Wielką Ucieczkę. Gracz w swojej turze może wykonać trzy ruchy: przesunąć swojego pirata lub dobrać kartę.  - Poruszanie piratem jest banalnie proste. Wykładamy na stół wybraną kartę i przesuwamy wybranego pionka na najbliższe pole z grafiką, która widnieje na karcie. Jeśli najbliższe pole jest zajęte przez innego pirata, idziemy dalej i szukamy wolnego pola.  - Dobranie karty odbywa się na następującej zasadzie: cofamy naszego pirata na pole zajęte przez innego pionka. Jeśli znajduje się tam jeden pirat dobieramy jedną kartą, jeśli dwóch - dobieramy dwie karty, itd.  Gramy tak do momentu, aż któryś z graczy doprowadzi wszystkich swoich piratów na łajbę.    Warianty dodatkowe  Wielka Ucieczka oferuje Wam możliwość modyfikacji pewnych zasad i rozegrania partyjki w wariancie dodatkowym. I tak, Z Kartageny na Tortugę pozwala na manipulację łodzią, Kapitan Morgan daje możliwość zdobywania kart poprzez przesuwanie do przodu pionków rywali, Limit Kart wymusza trzymanie na ręce tylko 7 kart, a Piracka Zagrywka wprowadza nowe zasady do symboli na kartach. Muszę przyznać, że w naszym gronie najlepiej sprawdził się Kapitan Morgan - interakcja na planszy znacząco się zwiększa, a każdy z graczy musi przemyśleć dwa razy, czy faktycznie opłaca ruszyć się wybranym pionkiem do przodu. Najsłabiej wypadła Piracka Zagrywka - ciężko było ogarnąć wszystkie nowe zasady dotyczące kart, a instrukcja wędrowała z rąk do rąk. Zagraliśmy raz i już nie wróciliśmy do tego wariantu.    Pirackie życie  Ciekawie wygląda regrywalność Wielkiej Ucieczki. Losowy dobór kart oraz kafli ucieczki, które możemy dowolnie modyfikować dają nadzieję na wiele, różnorodnych partii. Myślę, że tak właśnie będzie - instrukcja zaleca układanie trasy ucieczki z 5 kafli, jednak wszyscy moi znajomi podkreślali, że lepiej to wygląda przy krótszej trasie, złożonej z 4 kafli - jest emocjonująco i krócej, dzięki czemu zabawa wiele zyskuje, a Wielka Ucieczka zyskała status przyjemnego fillera.  No właśnie, Wielką Ucieczkę postanowiłem traktować właśnie jako miły i sympatyczny przerywnik między cięższymi tytułami. Nie doświadczymy tutaj wiele myślenia nad planszą - rozgrywka ma być szybka i pasjonująca, a karty co chwile lądować na stole. Pamiętajmy, że tytuł ten jest dedykowany głównie rodzinom z dziećmi i sądzę, że to właśnie oni będą bawić się najlepiej podczas gry. Dzieci lubią pirackie klimaty, okraszone lekką dozą przygody i Wielkiej Ucieczki.  Skalowalność  Muszę przyznać, że bawiłem się naprawdę nieźle. Przy dwóch osobach jest o wiele luźniej, jednak możemy dowolnie modyfikować trasę ucieczki, w wybrany sposób ją skracając, dzięki czemu gra we dwie osoby również może być niezwykle emocjonująca. Myślę, że w każdym składzie osobowym Wielka Ucieczka sprawdzi się znakomicie - dodatkowe warianty, modyfikacje planszy, to wszystko sprawia, że gracze mogą dowolnie zmieniać grę i cieszyć się nią na swój sposób.    Interakcja między graczami również podlega modyfikacjom, głównie dzięki założeniom wariantów Limit Kart czy Kapitan Morgan. Skupiając się na rozgrywce podstawowej, gracze muszą cofać się na pola zajęte przez inne pionki w celu dobrania kart, ale i mogą w przemyślany sposób komplikować drogę ucieczki innym graczom.  Jack Sparroooow! .... Captain Jack Sparrow.  Wszystko ma znaczenie i ciężko wskazać główną, wygrywającą taktykę Wielkiej Ucieczki. To zależy od układu pionków i od rozwoju sytuacji. Z autopsji mogę powiedzieć, że nikt nie mógł być do końca pewny czy jego taktyka okaże się zwycięską - raz opłacało się dobierać sporo kart na rękę, innym razem szybko przesuwać pionki do przodu. To właśnie jest niezwykle interesujące w tej grze - emocje, umiejętne zarządzenie ręką, lekka doza losowości i obserwacja poczynań przeciwników.    Podsumowanie  Jak już wspomniałem, grę można potraktować jako miła imprezówkę - rozgrywka w podstawowy wariant gry rozegracie już w max. 45 minut, jednak przy mniejszej liczbie kafli planszy czas ten może znacząco się skrócić. Wątpię, byście poprzestali na jednej partii - jeśli lubicie lekkie, proste i szybkie tytuły, Wielka Ucieczka powinna znaleźć się w Waszej kolekcji.  Lekka dawka humoru, dużo interakcji, dowolność w modyfikowaniu zasad oraz ich prostota czynią Wielką Ucieczkę jednym z lepszych, rodzinnych tytułów. Jeśli jesteście doświadczonymi graczami, nie polecałbym Wam tej gry jako pierwszy wybór, lepiej przekonać się na własnej skórze czy takie klimaty Wam odpowiadają. Gra rodzinna, polecam!  Za udostępnienie gry do recenzji serdecznie dziękuję       Data wydania 2017 Liczba graczy 2-5 Sugerowana liczba graczy 3 Czas gry 45 minut Sugerowany wiek min. 6 lat Polski wydawca Nasza Księgarnia

Pirackie życie

Ciekawie wygląda regrywalność Wielkiej Ucieczki. Losowy dobór kart oraz kafli ucieczki, które możemy dowolnie modyfikować dają nadzieję na wiele, różnorodnych partii. Myślę, że tak właśnie będzie - instrukcja zaleca układanie trasy ucieczki z 5 kafli, jednak wszyscy moi znajomi podkreślali, że lepiej to wygląda przy krótszej trasie, złożonej z 4 kafli - jest emocjonująco i krócej, dzięki czemu zabawa wiele zyskuje, a Wielka Ucieczka zyskała status przyjemnego fillera.

No właśnie, Wielką Ucieczkę postanowiłem traktować właśnie jako miły i sympatyczny przerywnik między cięższymi tytułami. Nie doświadczymy tutaj wiele myślenia nad planszą - rozgrywka ma być szybka i pasjonująca, a karty co chwile lądować na stole. Pamiętajmy, że tytuł ten jest dedykowany głównie rodzinom z dziećmi i sądzę, że to właśnie oni będą bawić się najlepiej podczas gry. Dzieci lubią pirackie klimaty, okraszone lekką dozą przygody i Wielkiej Ucieczki.

Skalowalność

Muszę przyznać, że bawiłem się naprawdę nieźle. Przy dwóch osobach jest o wiele luźniej, jednak możemy dowolnie modyfikować trasę ucieczki, w wybrany sposób ją skracając, dzięki czemu gra we dwie osoby również może być niezwykle emocjonująca. Myślę, że w każdym składzie osobowym Wielka Ucieczka sprawdzi się znakomicie - dodatkowe warianty, modyfikacje planszy, to wszystko sprawia, że gracze mogą dowolnie zmieniać grę i cieszyć się nią na swój sposób.


Interakcja między graczami również podlega modyfikacjom, głównie dzięki założeniom wariantów Limit Kart czy Kapitan Morgan. Skupiając się na rozgrywce podstawowej, gracze muszą cofać się na pola zajęte przez inne pionki w celu dobrania kart, ale i mogą w przemyślany sposób komplikować drogę ucieczki innym graczom.

Jack Sparroooow! .... Captain Jack Sparrow.

Wszystko ma znaczenie i ciężko wskazać główną, wygrywającą taktykę Wielkiej Ucieczki. To zależy od układu pionków i od rozwoju sytuacji. Z autopsji mogę powiedzieć, że nikt nie mógł być do końca pewny czy jego taktyka okaże się zwycięską - raz opłacało się dobierać sporo kart na rękę, innym razem szybko przesuwać pionki do przodu. To właśnie jest niezwykle interesujące w tej grze - emocje, umiejętne zarządzenie ręką, lekka doza losowości i obserwacja poczynań przeciwników.

   Piraci to mieli klawe życie.. No nie do końca! Historyczne źródła mówią o trudnym, brutalnym, pełnym niebezpieczeństw życiu. Nikt do końca nie mógł być pewny czy dożyje jutra, czy jego załoga się nie zbuntuje, czy okręt, który pojawił się na horyzoncie to kupiecka łajba czy dobrze ukryta, wojenna korweta. Cartagena de Indias to miasto położone w północnej części Kolumbii nad Morzem Karaibskim. W przeszłości była jednym z najbogatszych portów kraju, przez co stała się niezwykle interesująca dla wszelkiej maści piratów. Podobno, w 1672 roku grupie piratów udało się zbiec z mocno ufortyfikowanego miasta z wieloma kosztownościami. Właśnie o tym zdarzeniu opowiada nowość wydawnictwa Nasza Księgarnia - Wielka Ucieczka.  Za co zapłacisz?  Szczegółowy opis zawartości pudełka z Wielką Ucieczką znajdziecie w UNBOXINGU opublikowanym na blogu. Całość prezentuje się naprawdę znakomicie, a klimatu dopełnia genialna grafika na okładce. Różnorakie dodatki od wydawnictwa to czysty profesjonalizm, a także miła niespodzianka dla wszystkich graczy, bo kto nie lubi otrzymywać prezentów? SCD na poziomie 89 złotych to uczciwa propozycja - ilość dóbr w pudełku jest tego warta!    Uciekamy!  Gracze wcielają się w grupkę piratów, którzy muszą spróbować uciec z więziennej celi lub niebezpiecznej amazońskiej dżungli. Kafle z trasą są dwustronne i to od graczy zależy, na co się zdecydują - tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia, zasady gry w zależność od wyboru niczym się nie różnią. Każdy z graczy otrzymuje zestaw 6 meepli w wybranym kolorze oraz kafel z banderą. Dobieramy karty i tak przygotowani jesteście gotowi do gry w Wielką Ucieczkę. Gracz w swojej turze może wykonać trzy ruchy: przesunąć swojego pirata lub dobrać kartę.  - Poruszanie piratem jest banalnie proste. Wykładamy na stół wybraną kartę i przesuwamy wybranego pionka na najbliższe pole z grafiką, która widnieje na karcie. Jeśli najbliższe pole jest zajęte przez innego pirata, idziemy dalej i szukamy wolnego pola.  - Dobranie karty odbywa się na następującej zasadzie: cofamy naszego pirata na pole zajęte przez innego pionka. Jeśli znajduje się tam jeden pirat dobieramy jedną kartą, jeśli dwóch - dobieramy dwie karty, itd.  Gramy tak do momentu, aż któryś z graczy doprowadzi wszystkich swoich piratów na łajbę.    Warianty dodatkowe  Wielka Ucieczka oferuje Wam możliwość modyfikacji pewnych zasad i rozegrania partyjki w wariancie dodatkowym. I tak, Z Kartageny na Tortugę pozwala na manipulację łodzią, Kapitan Morgan daje możliwość zdobywania kart poprzez przesuwanie do przodu pionków rywali, Limit Kart wymusza trzymanie na ręce tylko 7 kart, a Piracka Zagrywka wprowadza nowe zasady do symboli na kartach. Muszę przyznać, że w naszym gronie najlepiej sprawdził się Kapitan Morgan - interakcja na planszy znacząco się zwiększa, a każdy z graczy musi przemyśleć dwa razy, czy faktycznie opłaca ruszyć się wybranym pionkiem do przodu. Najsłabiej wypadła Piracka Zagrywka - ciężko było ogarnąć wszystkie nowe zasady dotyczące kart, a instrukcja wędrowała z rąk do rąk. Zagraliśmy raz i już nie wróciliśmy do tego wariantu.    Pirackie życie  Ciekawie wygląda regrywalność Wielkiej Ucieczki. Losowy dobór kart oraz kafli ucieczki, które możemy dowolnie modyfikować dają nadzieję na wiele, różnorodnych partii. Myślę, że tak właśnie będzie - instrukcja zaleca układanie trasy ucieczki z 5 kafli, jednak wszyscy moi znajomi podkreślali, że lepiej to wygląda przy krótszej trasie, złożonej z 4 kafli - jest emocjonująco i krócej, dzięki czemu zabawa wiele zyskuje, a Wielka Ucieczka zyskała status przyjemnego fillera.  No właśnie, Wielką Ucieczkę postanowiłem traktować właśnie jako miły i sympatyczny przerywnik między cięższymi tytułami. Nie doświadczymy tutaj wiele myślenia nad planszą - rozgrywka ma być szybka i pasjonująca, a karty co chwile lądować na stole. Pamiętajmy, że tytuł ten jest dedykowany głównie rodzinom z dziećmi i sądzę, że to właśnie oni będą bawić się najlepiej podczas gry. Dzieci lubią pirackie klimaty, okraszone lekką dozą przygody i Wielkiej Ucieczki.  Skalowalność  Muszę przyznać, że bawiłem się naprawdę nieźle. Przy dwóch osobach jest o wiele luźniej, jednak możemy dowolnie modyfikować trasę ucieczki, w wybrany sposób ją skracając, dzięki czemu gra we dwie osoby również może być niezwykle emocjonująca. Myślę, że w każdym składzie osobowym Wielka Ucieczka sprawdzi się znakomicie - dodatkowe warianty, modyfikacje planszy, to wszystko sprawia, że gracze mogą dowolnie zmieniać grę i cieszyć się nią na swój sposób.    Interakcja między graczami również podlega modyfikacjom, głównie dzięki założeniom wariantów Limit Kart czy Kapitan Morgan. Skupiając się na rozgrywce podstawowej, gracze muszą cofać się na pola zajęte przez inne pionki w celu dobrania kart, ale i mogą w przemyślany sposób komplikować drogę ucieczki innym graczom.  Jack Sparroooow! .... Captain Jack Sparrow.  Wszystko ma znaczenie i ciężko wskazać główną, wygrywającą taktykę Wielkiej Ucieczki. To zależy od układu pionków i od rozwoju sytuacji. Z autopsji mogę powiedzieć, że nikt nie mógł być do końca pewny czy jego taktyka okaże się zwycięską - raz opłacało się dobierać sporo kart na rękę, innym razem szybko przesuwać pionki do przodu. To właśnie jest niezwykle interesujące w tej grze - emocje, umiejętne zarządzenie ręką, lekka doza losowości i obserwacja poczynań przeciwników.    Podsumowanie  Jak już wspomniałem, grę można potraktować jako miła imprezówkę - rozgrywka w podstawowy wariant gry rozegracie już w max. 45 minut, jednak przy mniejszej liczbie kafli planszy czas ten może znacząco się skrócić. Wątpię, byście poprzestali na jednej partii - jeśli lubicie lekkie, proste i szybkie tytuły, Wielka Ucieczka powinna znaleźć się w Waszej kolekcji.  Lekka dawka humoru, dużo interakcji, dowolność w modyfikowaniu zasad oraz ich prostota czynią Wielką Ucieczkę jednym z lepszych, rodzinnych tytułów. Jeśli jesteście doświadczonymi graczami, nie polecałbym Wam tej gry jako pierwszy wybór, lepiej przekonać się na własnej skórze czy takie klimaty Wam odpowiadają. Gra rodzinna, polecam!  Za udostępnienie gry do recenzji serdecznie dziękuję       Data wydania 2017 Liczba graczy 2-5 Sugerowana liczba graczy 3 Czas gry 45 minut Sugerowany wiek min. 6 lat Polski wydawca Nasza Księgarnia

Podsumowanie

Jak już wspomniałem, grę można potraktować jako miła imprezówkę - rozgrywka w podstawowy wariant gry rozegracie już w max. 45 minut, jednak przy mniejszej liczbie kafli planszy czas ten może znacząco się skrócić. Wątpię, byście poprzestali na jednej partii - jeśli lubicie lekkie, proste i szybkie tytuły, Wielka Ucieczka powinna znaleźć się w Waszej kolekcji.

Lekka dawka humoru, dużo interakcji, dowolność w modyfikowaniu zasad oraz ich prostota czynią Wielką Ucieczkę jednym z lepszych, rodzinnych tytułów. Jeśli jesteście doświadczonymi graczami, nie polecałbym Wam tej gry jako pierwszy wybór, lepiej przekonać się na własnej skórze czy takie klimaty Wam odpowiadają. Gra rodzinna, polecam!

Za udostępnienie gry do recenzji serdecznie dziękuję



   Piraci to mieli klawe życie.. No nie do końca! Historyczne źródła mówią o trudnym, brutalnym, pełnym niebezpieczeństw życiu. Nikt do końca nie mógł być pewny czy dożyje jutra, czy jego załoga się nie zbuntuje, czy okręt, który pojawił się na horyzoncie to kupiecka łajba czy dobrze ukryta, wojenna korweta. Cartagena de Indias to miasto położone w północnej części Kolumbii nad Morzem Karaibskim. W przeszłości była jednym z najbogatszych portów kraju, przez co stała się niezwykle interesująca dla wszelkiej maści piratów. Podobno, w 1672 roku grupie piratów udało się zbiec z mocno ufortyfikowanego miasta z wieloma kosztownościami. Właśnie o tym zdarzeniu opowiada nowość wydawnictwa Nasza Księgarnia - Wielka Ucieczka.  Za co zapłacisz?  Szczegółowy opis zawartości pudełka z Wielką Ucieczką znajdziecie w UNBOXINGU opublikowanym na blogu. Całość prezentuje się naprawdę znakomicie, a klimatu dopełnia genialna grafika na okładce. Różnorakie dodatki od wydawnictwa to czysty profesjonalizm, a także miła niespodzianka dla wszystkich graczy, bo kto nie lubi otrzymywać prezentów? SCD na poziomie 89 złotych to uczciwa propozycja - ilość dóbr w pudełku jest tego warta!    Uciekamy!  Gracze wcielają się w grupkę piratów, którzy muszą spróbować uciec z więziennej celi lub niebezpiecznej amazońskiej dżungli. Kafle z trasą są dwustronne i to od graczy zależy, na co się zdecydują - tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia, zasady gry w zależność od wyboru niczym się nie różnią. Każdy z graczy otrzymuje zestaw 6 meepli w wybranym kolorze oraz kafel z banderą. Dobieramy karty i tak przygotowani jesteście gotowi do gry w Wielką Ucieczkę. Gracz w swojej turze może wykonać trzy ruchy: przesunąć swojego pirata lub dobrać kartę.  - Poruszanie piratem jest banalnie proste. Wykładamy na stół wybraną kartę i przesuwamy wybranego pionka na najbliższe pole z grafiką, która widnieje na karcie. Jeśli najbliższe pole jest zajęte przez innego pirata, idziemy dalej i szukamy wolnego pola.  - Dobranie karty odbywa się na następującej zasadzie: cofamy naszego pirata na pole zajęte przez innego pionka. Jeśli znajduje się tam jeden pirat dobieramy jedną kartą, jeśli dwóch - dobieramy dwie karty, itd.  Gramy tak do momentu, aż któryś z graczy doprowadzi wszystkich swoich piratów na łajbę.    Warianty dodatkowe  Wielka Ucieczka oferuje Wam możliwość modyfikacji pewnych zasad i rozegrania partyjki w wariancie dodatkowym. I tak, Z Kartageny na Tortugę pozwala na manipulację łodzią, Kapitan Morgan daje możliwość zdobywania kart poprzez przesuwanie do przodu pionków rywali, Limit Kart wymusza trzymanie na ręce tylko 7 kart, a Piracka Zagrywka wprowadza nowe zasady do symboli na kartach. Muszę przyznać, że w naszym gronie najlepiej sprawdził się Kapitan Morgan - interakcja na planszy znacząco się zwiększa, a każdy z graczy musi przemyśleć dwa razy, czy faktycznie opłaca ruszyć się wybranym pionkiem do przodu. Najsłabiej wypadła Piracka Zagrywka - ciężko było ogarnąć wszystkie nowe zasady dotyczące kart, a instrukcja wędrowała z rąk do rąk. Zagraliśmy raz i już nie wróciliśmy do tego wariantu.    Pirackie życie  Ciekawie wygląda regrywalność Wielkiej Ucieczki. Losowy dobór kart oraz kafli ucieczki, które możemy dowolnie modyfikować dają nadzieję na wiele, różnorodnych partii. Myślę, że tak właśnie będzie - instrukcja zaleca układanie trasy ucieczki z 5 kafli, jednak wszyscy moi znajomi podkreślali, że lepiej to wygląda przy krótszej trasie, złożonej z 4 kafli - jest emocjonująco i krócej, dzięki czemu zabawa wiele zyskuje, a Wielka Ucieczka zyskała status przyjemnego fillera.  No właśnie, Wielką Ucieczkę postanowiłem traktować właśnie jako miły i sympatyczny przerywnik między cięższymi tytułami. Nie doświadczymy tutaj wiele myślenia nad planszą - rozgrywka ma być szybka i pasjonująca, a karty co chwile lądować na stole. Pamiętajmy, że tytuł ten jest dedykowany głównie rodzinom z dziećmi i sądzę, że to właśnie oni będą bawić się najlepiej podczas gry. Dzieci lubią pirackie klimaty, okraszone lekką dozą przygody i Wielkiej Ucieczki.  Skalowalność  Muszę przyznać, że bawiłem się naprawdę nieźle. Przy dwóch osobach jest o wiele luźniej, jednak możemy dowolnie modyfikować trasę ucieczki, w wybrany sposób ją skracając, dzięki czemu gra we dwie osoby również może być niezwykle emocjonująca. Myślę, że w każdym składzie osobowym Wielka Ucieczka sprawdzi się znakomicie - dodatkowe warianty, modyfikacje planszy, to wszystko sprawia, że gracze mogą dowolnie zmieniać grę i cieszyć się nią na swój sposób.    Interakcja między graczami również podlega modyfikacjom, głównie dzięki założeniom wariantów Limit Kart czy Kapitan Morgan. Skupiając się na rozgrywce podstawowej, gracze muszą cofać się na pola zajęte przez inne pionki w celu dobrania kart, ale i mogą w przemyślany sposób komplikować drogę ucieczki innym graczom.  Jack Sparroooow! .... Captain Jack Sparrow.  Wszystko ma znaczenie i ciężko wskazać główną, wygrywającą taktykę Wielkiej Ucieczki. To zależy od układu pionków i od rozwoju sytuacji. Z autopsji mogę powiedzieć, że nikt nie mógł być do końca pewny czy jego taktyka okaże się zwycięską - raz opłacało się dobierać sporo kart na rękę, innym razem szybko przesuwać pionki do przodu. To właśnie jest niezwykle interesujące w tej grze - emocje, umiejętne zarządzenie ręką, lekka doza losowości i obserwacja poczynań przeciwników.    Podsumowanie  Jak już wspomniałem, grę można potraktować jako miła imprezówkę - rozgrywka w podstawowy wariant gry rozegracie już w max. 45 minut, jednak przy mniejszej liczbie kafli planszy czas ten może znacząco się skrócić. Wątpię, byście poprzestali na jednej partii - jeśli lubicie lekkie, proste i szybkie tytuły, Wielka Ucieczka powinna znaleźć się w Waszej kolekcji.  Lekka dawka humoru, dużo interakcji, dowolność w modyfikowaniu zasad oraz ich prostota czynią Wielką Ucieczkę jednym z lepszych, rodzinnych tytułów. Jeśli jesteście doświadczonymi graczami, nie polecałbym Wam tej gry jako pierwszy wybór, lepiej przekonać się na własnej skórze czy takie klimaty Wam odpowiadają. Gra rodzinna, polecam!  Za udostępnienie gry do recenzji serdecznie dziękuję       Data wydania 2017 Liczba graczy 2-5 Sugerowana liczba graczy 3 Czas gry 45 minut Sugerowany wiek min. 6 lat Polski wydawca Nasza Księgarnia

Data wydania 2017
Liczba graczy 2-5
Sugerowana liczba graczy 3
Czas gry 45 minut
Sugerowany wiek min. 6 lat
Polski wydawca Nasza Księgarnia

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz