Recenzja pierwszej części Boss Monster nie pojawiła się na blogu, jednak miałem kilka okazji by w niego zagrać. Prosta, aczkolwiek przyjemna rozgrywka - odniosłem wrażenie, że to dobry tytuł do zagrania ze znajomymi w pubie przy jednym piwku. W takich warunkach graliśmy najczęściej, a czas ten wspominam bardzo dobrze. Przyszedł czas na kontynuację walk tytułowych bossów z walecznymi śmiałkami, którzy ośmielili się wkroczyć w czeluście podziemi. Zapraszam na recenzję gry karcianej Boss Monster 2: Następny poziom.


Gry słowne to, moim zdaniem, jeden z najlepszych pomysłów, by zachęcić do nowoczesnych gier planszowych kompletnych laików. Prostota zasad i szybkość rozgrywki, to dwa kluczowe elementy, które pozwolą cieszyć się rozgrywką przez długie godziny. Ktoś może się nie zgodzić, bo przecież Scrabble są długie i wymagają pełnego skupienia - współczesne gry słowne to szybka rozgrywka, lekkie zasady i ogromna regrywalność, dodajmy do tego mnóstwo zabawy podczas partii i otrzymujemy idealną grę na początek przygody z planszówkami.


Zapraszam na kolejną porcję planszówkowych wydarzeń w stolicy małopolski, którym blog Gram bez prądu ma przyjemność patronować.



Życie gangstera wcale nie jest takie łatwe. Czyhające niebezpieczeństwo, policja, która w każdej chwili może wpaść do kryjówki, nieufność wobec braci po fachu. Właśnie, nie należy przesadzać i ufać kolegom w 100%. Zwłaszcza, gdy dochodzi do podziału łupów, czyli najważniejszej części każdego napadu. Jasne, wszyscy chcieliby wziąć całą pulę, ale pamiętajcie, na stole leży parę w pełni naładowanych pistoletów. Zapraszam na recenzję gry imprezowej Kasa i Spluwy.


Soloniusz zaprasza Cię do swojej loży, gdzie będziesz mógł zobaczyć prawdziwe, krwawe i brutalne walki gladiatorów. Od początku jest coś nie tak, Twój wojownik słania się na nogach, wydaje się bezsilny w starciu ze słabszym przeciwnikiem. Co się dzieje? W reszcie nadchodzi ta chwila, Twój gladiator pada od rany, niezdolny do dalszej walki. Zgodnie z umową, którą zawarłeś na wszelki wypadek, Soloniusz musi go oszczędzić, kosztowało Cię to fortunę, jednak ten wojownik ma szansę być mistrzem. Uśmiechasz się pod nosem, gotów podziękować swojemu gospodarzowi, gdy ten nagle kieruje kciuk w dół, patrząc Ci prosto w oczy. Witaj w świecie Spartakusa!